Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cyberseks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cyberseks. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 kwietnia 2015

Weronika - seks oralny, soki wypływające z cipki i sterczący kutas
[opowiadanie erotyczne][zdjęcie erotyczne]

Blog erotyczny to nie tylko opowiadania erotyczne. To co przeczytacie, to erotyki, czyli listy, które wymieniamy z naszą wirtualną kochanką Weroniką. Pewnego dnia napisała:
zdjecie ktore chcieliscie w zalaczniku. jest cipka, nie widac cipki, na ekranie jest tak duza ze powinienes poczuc jej zapach. zmoczylam sie na sama mysl o Twoim pragnieniu. na pewno czuc jej zapach. zbliz twarz, dotknij mnie nosem, wez gleboki wdech. chwytam Cie za wlosy i dociskam. wiem ze lubisz smak kobiety. zanuzam w siebie palce i wsuwam w usta. ssiesz, pielegniarka patrzy. podchodzi i opuszcza moje majtki. nie wymawiajac slowa pozwolila Ci to zrobic. to jest obiecana nagroda. podzielila sie z Toba moim cialem. wiec wysunelam biodra, poczulam cieplo jezyka. lizesz wyplywajace krople, nie dasz rady zlizac wszystkich. wyluskaj jezykiem lechtaczke. wilgoc z cipki bedzie splywac po nogach. chwytam Cie za glowe i ocieram lechtaczke o usta, nos. jecze z rozkoszy.

sobota, 4 kwietnia 2015

Pierwszy raz z Weroniką - seks z pielęgniarką i kelnerką
[Fantazja KKM][opowiadanie erotyczne]

Jeśli czytasz regularnie nasz blog erotyczny, wiesz kim jest (dla mnie i mojej pielęgniarki) Weronika. Jeśli jesteś na naszym blogu erotycznym po raz pierwszy i przeczuwasz, że to może być dziewczyna, z którą uprawiamy seks - bingo, jesteś bardzo blisko prawdy! Kilka wpisów wyjaśniających (narracyjne opowiadania erotyczne) możesz przeczytać tutaj.

Zarezerwowaliśmy stolik na godzinę 21:00. W restauracji, w której pracuje ONA. 
Weronika jest kelnerką. 
Wiedziała, że przyjdziemy i że zostaniemy do zamknięcia lokalu.
Tego dnia wszystkie sprawy zawodowe były na jej głowie. 
Gdy ostatni goście opuszczali restaurację, Weronika zamykała drzwi, porządkowała salę i wychodziła do domu.
Nie tym razem.

Nikt z gości, ani nawet inni kelnerzy i właściciel restauracji nie wiedzieli, że między tą trójką iskrzy. 
Zachowywali się normalnie, choć wewnątrz rozpalała ich namiętność. 
Pielęgniarka nie wiedziała, że kelnerce na jej widok stanęły sutki, które nieznośnie, lecz przyjemnie ocierały o biustonosz. 
Weronice zrobiło się mokro w majtkach, gdy pomyślała o penisie pacjenta, który teraz leżał w spodniach, a za kilka godzin będzie posuwał wszystkie jej dziurki. Seks wisiał w powietrzu.

Światła przygasły. 
Rolety zasłoniły okna.
Zostaliśmy tylko my.
Dwie dziewczyny i mężczyzna. 

poniedziałek, 2 marca 2015

Nasza kochanka Weronika - dlaczego właśnie ona?
[opowiadanie erotyczne]

Pamiętacie jeden z moich (pseudo)filozoficznych wywodów na temat podziału ról w społeczeństwie? Pisałem, że ludzie którzy zaspokajają nasze potrzeby intelektualne, kulturowe w pewnym stopniu emocjonalne zostają naszymi kolegami lub przyjaciółmi. Bo właśnie z nimi pacjent może wyskoczyć na męski wieczór z filmem akcji i kuflem piwa. Pielęgniarka może wyjść na kobiece spotkanie do galerii sztuki (handlowej też). Nie ma w tym fascynacji cielesnej, zauroczenia. 

W przypadku pielęgniarki dochodzi fascynacja ciałem, twarzą, łączy się to z uczuciem, emocjami i całym wachlarzem cech, które pochodzą z jej głowy i serca. I jeszcze mam bzika na punkcie jej zawodu. 

W przypadku dziewczyny, z którą wymieniamy erotyczne zdjęcia i maile, nie jest istotne czym się zajmuje zawodowo, jakie ma hobby, w co wierzy, jaką ma twarz. Liczy się ciało i w jaki sposób do nas pisze. Tu może paść oskarżenie w naszą stronę, że sami wyglądamy jak parchate stwory z bagien, a szukamy modelki. Nie patrzymy na bogate wnętrze. Byłoby w tym sporo racji, ponieważ sami wyznajemy prawdę życiową, że liczy się co człowiek ma w środku. Ale sęk w tym, że tacy ludzie trafiają do kręgu znajomych, kolegów z czasem nawet przyjaciół. 

Pewnie wiele osób czytających zna sytuacją, że ma w swoim otoczeniu człowieka płci przeciwnej, o fantastycznym umyśle, na którym można polegać, można z nim płakać i śmiać się. Idealny kandydat na partnera. To dlaczego nie jest partnerem? Bo nie ma chemii. Nie ma fascynacji ciałem. Również tej erotycznej. 

środa, 25 lutego 2015

Para wymieni erotyczne maile z dziewczyną biseksualną
[opowiadanie erotyczne]

Trochę przewrotny tytuł, ponieważ nigdy nie pomyśleliśmy w ten sposób, a dziewczyna sama do nas napisała. Takie zaskoczenie, które przynosi życie. Fantazjowaliśmy o trójkącie, o czymś co nigdy nie wyjdzie poza sferę marzeń. O początku znajomości wirtualnej i naszych pierwszych mailach poczytacie tutaj

Może was zaciekawić, czy pielęgniarka nie ma nic przeciwko, że piszemy z Weroniką. Nie ma, ponieważ to ja byłem pomysłodawcą zasad tego układu. Nie ma, ponieważ pielęgniarka ma ochotę na dziewczynę, a mnie nigdy nie interesowały (fizyczne i intelektualne) relacje z kobietą, parą i do tego nie dążyłem. Zainteresowanych zasadami odsyłam do tego wpisu i dodam, że clou tego trójkąta jest sposób kontaktu. Pisze do nas Weronika. Odpisuję ja i moja pielęgniarka, nigdy osobno. Z trójkąta zrobił się dwójkąt. Matematycznie byłby to odcinek. Czyli linia prosta łącząca dwa punkty. A każdy odcinek ma swój początek i koniec.

Czy dopuszczamy możliwość stworzenia innego trójkąta z dziewczyną bi? 
Dlaczego nie? To tylko i wyłącznie zabawa. Sami nie będziemy o to zabiegać, ale jeśli ktoś do nas napisze i nas zaciekawi... pewnie, że tak. To nie jest związek trojga ludzi, to nie uczucie nas łączy. To przyjemność i ciekawość za nami stoi. Nie ma obietnic, nie ma możliwości spotkania się. Czysta erotyka i możliwość zakończenia układu w każdej chwili. Ważne, by każdy mocno stał nogami na ziemi. 

Można pomyśleć - taki fajny związek, blog o czułości i im odbiło. Oglądają obcą nagą dziewczynę i jeszcze czytają jej sprośne myśli, i podniecają się. Ja odpowiem - to samo robicie wy, nasi czytelnicy :) Podglądacie nasze życie erotyczne, patrzycie na zdjęcia nagich ciał i czytacie sprośne myśli. I kto wie co jeszcze robicie... ale róbcie, na zdrowie. Prawda, że w takim ujęciu wirtualny trójkąt jest zasadniczo czymś normalnym?

Wszyscy zyskują, nikt nie traci. Pielęgniarka może wymienić erotyczne zdjęcia i myśli z kobietą, Weronika ma możliwość pogadać i popatrzeć na kobietę i mężczyznę, a pacjent... patrzy na wszystko.
Jak wygląda takie mailowe podniecanie?

Mail Weroniki, do którego dołączyła zdjęcie w krótkiej białej spódniczce z wypiętą pupą, różowych stringach: 
przegladajac szafe zestawilam takie ciuszki, pomyslalam ze moglabym pomoc pielegniarce w porzadkach domowych :) wytrzec niski stolik, zmyc podloge czesto pochylajac sie przed Twoja twarza.
zadanie dla Was: ktore z moich zdjec, moga byc dwa lub wiecej, jest dla Ciebie najbardziej podniecające i dlaczego? pytanie kieruje odrebnie do pielegniarki i pacjenta. sprawcie by zrobilo mi sie mokro, nie ograniczajcie sie dobierajac slowa, chce cos niegrzecznego podobnego do zdan w ostatnich opowiadan :)

W odpowiedzi pielęgniarka dołączyła zdjęcie w mundurku, w białych stringach i wypiętą pupą. Ja dodałem zdjęcie twardej męskości i opisałem fantazję z dwoma pokojówkami:

sobota, 21 lutego 2015

Cybersex z Weroniką, naszą wirtualną kochanką - prolog
[opowiadanie erotyczne]

Nie mylcie tego z cyberseksem na czacie i pisaniem wiadomości jedną ręką. To wymiana maili, w dogodnym dla siebie czasie i również zaspokajamy się w różnym czasie :) Sądzę, że to coś na wzór czytania przez was naszego bloga i masturbacji w trakcie czytania (lub po przeczytaniu). Jedyną różnicą jest bezpośredni kontakt nas z czytelniczką i czytelniczki z nami.

Czy dopuszczamy możliwość stworzenia jeszcze jednego trójkąta? Czemu nie :) To tylko zabawa! Pisanie tego na co mamy ochotę, odpisywanie w dogodnym terminie (nie ma mowy o ustaleniach typu - piszemy do siebie trzy maile na dobę i odpisujemy po maksymalnie piętnastu minutach). Ot, jak zwykła korespondencja. Tylko przynosi przyjemność innego typu.
Nie mamy ochoty na trójkąt z facetem. Pasuje nam układ z dziewczyną bi. Pielęgniarka ma swoją przyjemność z oglądania cipki Weroniki i jej ciała (bo penisa ma prywatnego 3D-fullhd-rzeczywistego-pacjentowego), Weronika ma przyjemność z oglądania pielęgniarskiego ciała, piersi, nóg, brzuszka, cipki, tyłeczka w pełnej krasie, nagą i w bieliźnie. I podobnie ze mną, tylko zamiast cipki i piersi może oglądać penisa w dowolnej formie twardościowej. Ja mam możliwość zerknięcia na ciało innej dziewczyny. Układ (w kategorii wirtualnej) doskonały. W kategorii rzeczywistej - bardzo niedoskonały i wykluczony. W rzeczywistości pielęgniarka i pacjent zaspokajają swoje potrzeby intelektualne, emocjonalne i fizyczne w 100 procentach.

Ale od początku...

wtorek, 17 lutego 2015

Weronika - nasz pierwszy raz w wirtualnym trójkącie
[opowiadanie erotyczne]

Jeśli zatracimy się na kilka najbliższych dni i nie będziemy pisać opowiadań, możecie obwiniać naszą czytelniczkę, która napisała do nas dwa dni temu miłego maila, dołączając erotyczne selfie. Trochę nas zaabsorbowała. Recenzje na szczęście mamy napisane i będą publikowane automatycznie co piątek.
ocencie zdjecie czytelniczki :)) pokazujecie siebie tak pieknie na blogu dlatego ja postaniowilam pokazac siebie :) od dawna chcialam to zrobic tylko bylo mi wstyd.
Zdjęcia nie możemy opublikować, taki postawiła warunek, który szanujemy i rozumiemy. Na zdjęciu widać zgrabną dziewczynę o imieniu Weronika, od szyi do kolan, wygiętą w łuk z cofniętymi do tyłu biodrami. Koszulkę podciągnęła do góry, odsłaniając piersi rozmiaru B. Na udach, pod cipką, której nie widać szczegółowo, ale wiemy, że wzgórek ma gładko wydepilowany, widać różowe bawełniane stringi. Nieco niżej dżinsy.
Hej,
Zaskoczyłaś nas, aż brakło nam słów. Nie mogę wypowiadać się za dużo, bo dostanę po głowie od pielęgniarki, ale powiem ci, że zdjęcie jest zrobione ze smakiem. Bardzo przyjemne dla oka.
Za to pielęgniarka stwierdziła, że masz idealne ciało i bajeczne cycki. Nie jesteś za chuda i masz ładną skórę :)
Zelektryzowałaś nasz wieczór. Dziękujemy i gratulujemy odwagi.
Pacjent i pielęgniarka
Od tej chwili minęły dwa dni, a my wymieniliśmy już 20 maili z Weroniką i wysłaliśmy sobie po kilka bardzo odważnych zdjęć, w tym zdjęcia sylwetek, bez twarzy rzecz jasna. Ustaliliśmy, że to co na mailu pozostaje na mailu. Tylko wtedy wirtualny trójkąt, cyberseks kipiący intymnością i odwagą wynikającą z anonimowości, będzie trwał. Dlatego nie możemy pokazać wam zdjęć. Prawdę mówiąc wiele z tych zdjęć mogłoby (bo nie możemy tego wykluczyć, jeśli obejrzałoby je kilkanaście tysięcy czytelników bloga) zdradzić naszą tożsamość.