Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fantazje i sny erotyczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fantazje i sny erotyczne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Wiosenny piknik
seks z dwoma kobietami na kocu [opowiadanie erotyczne]

Wyjechaliśmy za miasto na wiosenny piknik. Nie jest to jeszcze czas na zwiewne sukienki i chodzenie bez majtek, jednak wiosna ma swój urok. Przygotowaliśmy koc, kanapki, owoce i ciasteczka. Na google maps znaleźliśmy ciekawe miejsce, ustronne, z polaną i mnóstwem drzew. Prowadzimy blog erotyczny, ale nie myślimy bez przerwy o seksie. Opowiadania erotyczne powstają również przez przypadek, wynikają z naszych przygód. Wielokrotnie nie ma o czym pisać, więc nie piszemy. Raz na jakiś czas, tak jak w opowiadaniu erotycznym o saunie trafi się kąsek godny opowiedzenia. Wyjechaliśmy żeby odpocząć od miastowego zgiełku. Posiedzieć ze sobą w milczeniu, leżeć na kocu, wrzucić do żołądków coś pysznego. Aby czas stanął w miejscu.

Zobaczyłem jak rąbek czerwonego biustonosza wystaje spod czarnej koszulki.
- Chyba mi staje - powiedziałem mniej więcej po godzinie.
- Pokaż - szybko zareagowała pielęgniarka. 
Odpiąłem guzik i suwak spodni, opuściłem bokserki pod jądra.
- Ale ściśnięty, biedaczek...
Pielęgniarka zaczęła całować mnie delikatnie, jakbyśmy robili to pierwszy raz. Jej ruch na męskości również był znajomy, ale inny, delikatniejszy, jakby dopiero uczyła się robić dobrze mężczyźnie. Bardzo fajne uczucie. Ależ miałem ochotę na orgazm.
- Wystarczy ci.
- Ale jak to?! - zaskoczony zawyłem z nieszczęścia.
- Tak to, jestem pielęgniarką i wszystko mogę. 
- Ja mam kluczyki do auta i też wszystko mogę - dodałem z miną zwycięzcy - miłego powrotu pekaesem.
- To taki z ciebie niegrzeczny chłopiec?! - donośnie powiedziała i wskoczyła na moje udo.
Ja leżałem na plecach, a moja pielęgniarka klęczała w rozkroku siedząc na moim kolanie. Delikatnie poruszała biodrami ocierając cipkę o moją nogę. 
- To z ciebie taka niegrzeczna dziewczynka? Może masz ochotę przejechać się moim autem?
- Moooże - odpowiedziała zalotnie dalej pieszcząc cipkę o moje kolano.

sobota, 4 kwietnia 2015

Pierwszy raz z Weroniką - seks z pielęgniarką i kelnerką
[Fantazja KKM][opowiadanie erotyczne]

Jeśli czytasz regularnie nasz blog erotyczny, wiesz kim jest (dla mnie i mojej pielęgniarki) Weronika. Jeśli jesteś na naszym blogu erotycznym po raz pierwszy i przeczuwasz, że to może być dziewczyna, z którą uprawiamy seks - bingo, jesteś bardzo blisko prawdy! Kilka wpisów wyjaśniających (narracyjne opowiadania erotyczne) możesz przeczytać tutaj.

Zarezerwowaliśmy stolik na godzinę 21:00. W restauracji, w której pracuje ONA. 
Weronika jest kelnerką. 
Wiedziała, że przyjdziemy i że zostaniemy do zamknięcia lokalu.
Tego dnia wszystkie sprawy zawodowe były na jej głowie. 
Gdy ostatni goście opuszczali restaurację, Weronika zamykała drzwi, porządkowała salę i wychodziła do domu.
Nie tym razem.

Nikt z gości, ani nawet inni kelnerzy i właściciel restauracji nie wiedzieli, że między tą trójką iskrzy. 
Zachowywali się normalnie, choć wewnątrz rozpalała ich namiętność. 
Pielęgniarka nie wiedziała, że kelnerce na jej widok stanęły sutki, które nieznośnie, lecz przyjemnie ocierały o biustonosz. 
Weronice zrobiło się mokro w majtkach, gdy pomyślała o penisie pacjenta, który teraz leżał w spodniach, a za kilka godzin będzie posuwał wszystkie jej dziurki. Seks wisiał w powietrzu.

Światła przygasły. 
Rolety zasłoniły okna.
Zostaliśmy tylko my.
Dwie dziewczyny i mężczyzna. 

- Nikt nas nie nakryje? - zapytałem
- Nie powinien - odpowiedziała Weronika.
- Jak to nie powinien?!
- Nikt nie powinien wrócić, bo nie ma powodu, ale...
- Co nie jest niemożliwe, jest możliwe - dodała pielęgniarka.

To nieco zabawne, ponieważ zostaliśmy w bieliźnie i butach. Lepsze to, niż chodzenie po lodowatych kafelkach.
Dziewczyny wyglądały seksownie. Moja pielęgniarka w czerwonym komplecie z niewielkimi czarnymi wstawkami. Fajnie opinający piersi biustonosz i koronkowe figi. Nasza kochanka miała na sobie biały stanik i stringi tego samego koloru. Obie w szpilkach, z upiętymi włosami i dużą ochotą na seks.
Restauracja, w której pracowała Weronika, była ciepła wizualnie. Dużo naturalnego drewna, ściany z cegły, nieco betonu. W takiej scenerii od razu przychodzi ochota na igraszki.

- Mam już korek analny - powiedziała sięgając po torebkę.

wtorek, 3 marca 2015

Moja pacjentka - jak zaspokoiłem dwie kobiety jednocześnie?
[Fantazja KKM] [część ósma][opowiadanie erotyczne]

Na jakiś czas zniknęliśmy ze swoich życiorysów. 
To nie jest tak, że dziewczyna do trójkąta jest naszą koleżanką, czy przyjaciółką. 
Mówiąc dość brutalnie - układ jest taki, że my mamy ją, a ona nas wyłącznie do seksu.
Dlatego nie mamy potrzeby utrzymywać kontaktu przyjacielskiego. 

Podział jest prosty. 
Są kochankowie i są przyjaciele. 
Przyjaciół ma się niewielu, nawet jednego i można robić z nimi wszystko, absolutnie wszystko co poważne i głupie, ale nie wolno iść z nimi do łóżka. 
Kochankowie nie są przyjaciółmi, nie porusza się z nimi poważnych tematów, nie trzeba utrzymywać kontaktu, ot służą do zaspokojenia seksualnych potrzeb. Brzmi to zimno i okrutnie, ale tylko do momentu wyjawienia, że godzą się na to obie strony.
Jest jeszcze pielęgniarka. Ona jest moją przyjaciółką i kochanką.
I najlepszym człowiekiem jakiego znam. 

O pacjentce nie myśleliśmy przez kilkanaście tygodni. 
Przynajmniej kwartał, bo zmieniła się aura z jesiennej na zimową. 
Wpadliśmy na siebie w dyskoncie, w każdym razie w dużym sklepie spożywczym, którego nazwy nie wymienię aby nie posądzono nas o kryptoreklamę. 
Warunki były iście romantyczne, wybieraliśmy filet z łososia...
- Ten? - zapytała pielęgniarka.
- Jest fajny.
- A może ten?
- Pierwszy ładniejszy.
- Jest jeszcze taki... - wybierała dalej.
- Niech już będzie - odpowiedziałem zniecierpliwiony.
- To bierzemy - odpowiedziała i wrzuciła do koszyka.

Ponieważ czas mijał, jak to mężczyzna na zakupach przeliczałem w głowie najkrótszą drogę, tak aby wszystko kupić z listy i wykonać jak najmniej kroków.
- A nie, jednak ten pierwszy ładniejszy...
- Mówiłem przecież.
- Taki mądry jesteś, to mogłeś sam wybrać, a nie rozglądać się dookoła.

Gdybym nie rozglądał się dookoła nie zauważyłbym pacjentki. 
- Ej, zobacz - powiedziałem do pielęgniarki - i dyskretnie wskazałem palcem.
- Co takiego?
- Przy nabiale, nasza pacjentka.
- Niemożliwe. 
- Raczej się nie mylę, chociaż... wytężyłem wzrok.

wtorek, 10 lutego 2015

Moja pacjentka - kochałem się z inną na oczach pielęgniarki
[Fantazja KKM] [część siódma][opowiadanie erotyczne]

- Zrób to tylko jeśli chcesz - powiedziała moja pielęgniarka.
Widziała, że patrzę na pacjentkę, że pieszczę męskość na jej widok. 
Nie dotykałem jej.
Nie byłem pewien, czy chcę. 

Podobała mi się zabawa dziewczyn, jednak pieściłem tylko moją połówkę. 
Całowałem ww usta. 
Lizałem oba otworki. 
Wsuwałem w nią męskość. 

Pacjentki nie dotykałem, przynajmniej nie świadomie. 
W ferworze zabawy kochankowie ocierają się, dotykają, to naturalne, jednak moja ręka czy penis nie wędrowała po jej ciele z myślą: zrobię ci dobrze.
Moja pielęgniarka wiedziała, że sam muszę chcieć to zrobić. Szanowała to. 
Świetna kobieta. 

Gdy leżała na pacjentce, a ja penetrowałem jej cipkę, moszna uderzała o cipkę nieznajomej. 
Nie dało się tego uniknąć.
Ocierała o łechtaczkę. 

Poczułem lekki ruch ciał, wsunęła dłoń pod pośladki.
Dotknęła mosznę. 
- Chyba ona postanowiła zrobić pierwszy krok - przeszło mi przez myśl. 
Zaciskała dłoń gdy byłem głęboko w pielęgniarce i puszczała gdy z niej wychodziłem. 
W pewnym momencie zacisnęła dłoń na penisie.
Wykonałem kilka ruchów. 
- Auć, jak mocno zaciska, widać brak doświadczenia z mężczyznami - pomyślałem. 

Odsunąłem się by chwilę popatrzeć na nagie cipki. 
Pocałowałem pielęgniarkę w pośladki.
W ciaśniejszą dziurkę. 
Przesunąłem język po wargach i zagłębiłem się w pochwie. 
Czułem zapach cipek. Taki zapach... seksu. 
Nie odrywając języka od pielęgniarskiej cipki wsunąłem palec w pacjentkę. 
- Wow, jak ślisko! Jeden palec to za mało - pomyślałem i wsunąłem drugi.

niedziela, 8 lutego 2015

Moja pacjentka - dwie kobiety i ja
[Fantazja KKM] [część szósta][opowiadanie erotyczne]

Już w drodze do kochanki mojej kobiety czułem mrowienie w kroczu. Czy jest mężczyzna na świecie, któremu nie stanie na widok dwóch kochających się pięknych kobiet? W bieliźnie lub nagich. Byłem podniecony sytuacją, na pewno nie dziewczyną do której jechaliśmy. Nie znam jej, nie wiem czy jest ładna, a raczej - czy jest dla mnie erotycznie ładna.

- Dowiem się za kilka minut - zamruczałem pod nosem.
- Co tam mruczysz?
- Mówię, że za kilka minut dowiem się czy twoja kochanka zdoła mnie rozbudzić, czy okaże się, że nie mam ochoty na trójkąt. 
- Niby dlaczego?
- Tobie się podoba, mnie nie musi, prawda?
- Prawda, o tym nie pomyślałam.
- Możemy mieć różny gust względem kobiet - dodałem - ja przykładowo mam bardzo dobry gust.
- Komplement?
- Niezamierzony, ale... tak. Za to ty możesz mieć zły gust - zaśmiałem się. 

Spodziewałem się, że dziewczyna otworzy drzwi, pójdziemy coś zjeść, napijemy się wina i powoli sytuacja się rozkręci. Choć wcale bym się nie zdziwił, gdyby zaproponowała piwo.
Drzwi otworzyła, owszem, tak jak sobie wyobrażałem.
Tylko zamiast ubrania miała na sobie bieliznę. 
Body. Czarne body. Koronkowe. Nie całkiem, ale bardzo przeźroczyste.
Stanęła w zmysłowej pozycji, uśmiechnęła się do mojej pielęgniarki i zmierzyła mnie wzrokiem. 


sobota, 7 lutego 2015

Moja pacjentka - pierwszy raz pacjenta, pielęgniarki i pacjentki
[Fantazja KKM] [część piąta][opowiadanie erotyczne]

- Pamiętasz tę dziewczynę? - zapytała pielęgniarka po powrocie z pracy i podała mi telefon ze zdjęciem.
- Nie przypominam sobie abym miał przyjemność... bądź nieprzyjemność poznać bliżej tę cipkę.
- Serio nie pamiętasz?
- To podchwytliwe pytanie? - zaśmiałem się i spojrzałem na moją połówkę.
- To moja była pacjentka... pół roku temu... zabawa w magazynie z lekami... coś ci mówi?
- Aaaaach taaaaaa... - przypomniałem sobie - zostawiłaś mi telefon na łóżku z karteczką obejrzyj zdjęcia czy coś takiego, a w nim były zdjęcia z waszej zabawy.
- O właśnie o tym mówię.
- I co?
- Przyszła do kliniki dzisiaj.
- Serio?! - zdziwiłem się - Haha! Przecież, ej, zaraz, no przecież nie miałyście kontaktu po tym... incydencie. 
- Nie miałam jej numeru telefonu, nie szukałam. Jeden raz mi wystarczy, nie chciałam się angażować i tworzyć relacji z kobieta. Po co mi to?
- Cieszy mnie takie podejście. Jeśli masz ochotę na seks z dziewczyną nie mam nic przeciwko, jednak nie mam zamiaru dzielić się z tobą na dłuższy czas - stwierdziłem.

- No wiem, ja też sporadycznie mam ochotę, jeszcze rzadziej coś z tego wychodzi, a już na pewno nie chciałabym być z kobietą na stałe.
- Myślisz, że to szkodzi zdrowiu? - zapytałem i spojrzałem dwuznacznie na pielęgniarkę.
- Zdecydowanie.
- A jakoś z tobą żyję.
- A masz wyjście?
- No droga pani, oczywiście że mam, ale gdzie ja znajdę drugi taki egzemplarz w Polsce, czy nawet na świecie?
- Nie przymilaj się.
- Jedynie co ci oferuję to prawdę. A zmierzając do dziewczyny, którą przeleciałaś, i która ciebie przeleciała... co z nią?
- Przyszła, zapytała o mnie, więc dziewczyny powiedziały, że za chwilę wyjdę z dyżurki.
- No pięknie. I to wszystko w szpitalu - pokiwałem głową.
- Nie zorientowały się, że to nasza była pacjentka.
- Pewnie pomyślały, że koleżanka. Czego chciała?
- Powiedziała, że przeglądając zdjęcia w telefonie znalazła moje zdjęcie...
- Dałaś jej swoje zdjęcie?
- Nieeee, miała zdjęcie mojej... no wiesz - skierowała wzrok na spodnie. 
- Ach, racja, zrobiła sobie zdjęcie twojej cipki na pamiątkę. 
- Tak. 
- Chciała drugie?
- Coś w tym stylu. Chciała spotkać się na seks.
- Tylko na seks? Czy jakąś kawę, dyskotekę? 
- Tylko seks. Odpowiedziałam, że mam faceta. Stwierdziła, że jeśli mi to nie przeszkadza, to jej to też nie przeszkadza.
- Nie przeszkadza jej, że masz faceta? Czy tobie ma nie przeszkadzać, gdy będzie bzykała ciebie i mnie?
- Tego nie wiem. Byłam tak zdziwiona, że nie pamiętam co dokładnie mówiła i co odpowiedziałam. 
- Umówiłyście się?
- Nie.
- Dlaczego?
- Nie myślałam o seksie z kobietą, ty mi wystarczasz.
- Czyli łatwo przyszło, łatwo poszło, kontakt odnowił się na minutę?
- Dała mi kartkę z numerem telefonu. 
- I co zamierzasz? - zapytałem zarówno z ciekawości, jak i z obawy.
- Nie wiem.

piątek, 9 stycznia 2015

Pielęgniarka, pacjent i lesbijski trójkąt
opowieść z basenem w tle [opowiadanie erotyczne]

- Śniłam o seksie z dwoma kobietami - tymi słowami zaczęłaś weekendowy poranek.
- Dziewczynami czy kobietami?
- Kobietami, jedna miała ze trzydzieści lat, druga niewiele ponad czterdzieści.
- Zobacz co ze mną robisz - powiedziałem odchylając kołdrę.

Męskość podnosiła się. Leżałem na boku, więc zwisała oparta o pachwinę i z sekundy na sekundę powiększała się. 

- W szafie masz trzy masturbatory - zaczęła mówić moja pielęgniarka. Wyobraź sobie, że jesteśmy we trzy w pokoju z tobą i możemy cię zadowolić. Każda z nas ma trzy dziurki. Takie żywe masturbatory. U każdej dziewczyny możesz wybrać dokładnie jedną dziurkę. Co byś zrobił?
- Ty, trzydziestolatka, czterdziestolatka i mogę wybrać usta, cipkę i tyłeczek? - ułożyłem sobie wszystko w głowie.
- Mhm...
- Męskość włożyłbym w twoją..., niech pomyślę...., w cipkę, w twoją pielęgniarską, soczystą, gorącą cipkę. 
- Mmmm..., spuściłbyś się w nią?
- Gdybym cię już porządnie wymęczył i zaspokoił, to tak.
- A co z pozostałymi dziewczynami?
- W ciaśniejszą dziurkę trzydziestolatki włożyłbym korek, a gdy już byłaby rozluźniona, wypełniłbym jej anus moim naprężonym kutasem. 

- Ohoho, ale masz fantazję - zaśmiała się pielęgniarka - to co z czterdziestolatką?
- Chciałbym poczuć jej dojrzałe usta na nim.
- Czterdziestolatka miałaby zrobić ci laskę? No proszę, jakie mój pacjent ma marzenia o obciąganiu. 
- Sama zaczęłaś temat - odbiłem piłeczkę. 
- Chciałam cię rozbudzić i widzę - zerknęła pod kołdrę - że mi się to udało.
- Chcę kochać się tylko z tobą. Choć te nasze fantazje są fajne. Ale niech pozostaną fantazjami. 
- To może seks równoległy? My razem i one razem w jednym pokoju.
- Hmmm...
- Ty byś popatrzył na dwie cipki, one by patrzyły na twojego penisa, ja bym patrzyła na wszystkich.
- To by ewentualnie mogło być, jeśli masz ochotę. Poza tym wracaj do tematu, bo nadal nie wiem nic o twoim śnie.

piątek, 5 września 2014

Moja pacjentka - przespałam się z kobietą
[Fantazja KKM][część czwarta][opowiadanie erotyczne]

Na dnie wanny leżał żelowy penis.
- Podaj mi go - powiedziałem.
Posmarowałem oliwką dla lepszego poślizgu.
- Wypnij pupę.
- Bawisz się w rozkazy? Podoba mi się to.
- Wypnij pupę.

Delikatnie, ale zdecydowanie wsuwałem go w pielęgniarkę.
Wszedł niemal cały.
- Teraz cię tak zostawię. Z żelkiem w cipce.
- Nieeeeeeeeeee, jak już zacząłeś to dokończ.
- Nie. Zostawię cię taką rozpaloną. Za karę.
- Też możesz zrobić to co ja?
- Mam przelecieć pacjentkę?
- Nieee - droczyłaś się - możesz zrobić to z jakimś panem.
- Przestań, to okropne.
- Nigdy nie chciałeś uprawiać seksu z mężczyzną.
- Chyba oszalałaś.
- Niewykluczone.
- Ty z dziewczyną, trójkąt, czworokąt, ok! Ale nigdy sam z facetem.
- Dlaczego?
- Nie kręci mnie to.
- Nawet jakby ci obciągnął?
- Narażasz się - tym razem ja odpowiedziałem zadziornie.
- Włożyłby ci w pupę penisa, potem ty jemu.
- Teraz ty mnie karzesz?
- Może.
- Nie wyglądasz groźnie nago, z wibratorem w cipce.
- To może on by wytrysnął w twojej buzi? Miałeś kiedyś spermę w ustach?
- Swoją, podczas naszych pieszczot.
- Twoja się nie liczy.
- Zaraz obleję cię zimną wodą, tak dla ochłonięcia.
- A ja miałam cipkę w ustach i czułam jej smak. 

Zaśmiałaś się i pocałowałaś mnie w usta.
- Już dobrze, mój ty heteryku.
- Daj pupkę, trzeba nim trochę poruszać, bo jeszcze nie wyjdzie - powiedziałem.

środa, 3 września 2014

Moja pacjentka - zrobiłam to z kobietą, nie jesteś zły?
[Fantazja KKM][część trzecia][opowiadanie erotyczne]

Obudziłem się po ósmej. W domu cisza, na kołdrze leży telefon mojej pielęgniarki. 
- Już przyszła - pomyślałem zadowolony.
Poszedłem do kuchni. Pusty talerz leżał w zlewozmywaku. 
Usłyszałem wodę uderzającą o brodzik.
- Idę do łóżka, mam ochotę ją przytulić gdy wyjdzie z łazienki.

Usiadłem na łóżku i zobaczyłem karteczkę: Zerknij do katalogu - Ostatnie zdjęcia.
- Cipka?! - zaskoczył mnie widok.
To nie była cipka mojej pielęgniarki.
Rozchylone nogi, trójkącik na wzgórku, włosy na wargach, inny kształt.
- To nie jest cipka mojej pielęgniarki - raz jeszcze przeszło mi przez myśl. 
Na kolejnym zdjęciu zobaczyłem tę samą cipkę i krocze mojej pielęgniarki.
Stykały się wzgórkami, ale poznałem brzuszek mojej dziewczyny.
- Ki diabeł?! Chyba śnię - nie mogłem uwierzyć w to co widzę.

Na kolejnym zdjęciu te same cipki i odchylone majtki. 
- Ta po prawej na pewno moja pielęgniarka, takie majtki zakładała wczoraj przed dyżurem, ale ta po lewej...
- Zrobiła to z koleżanką z pracy?
Szybko zerknąłem na grafik...

Miała pojedynczy dyżur, czyli nie zrobiła zdjęć z koleżanką.
- Może z lekarką?! - druga myśl zajęła mój umysł.
Sprawdziłem grafik pod kątem lekarzy.
- No nie, wczoraj miała dyżur z lekarzem. Lekarze nie mają cipek. 
- Pacjentka. W takim razie zrobiły sobie zabawę z pacjentką.
Dziwne uczucie. Z jednej strony rozmawialiśmy o tym, i nie mam nic przeciwko, żeby uprawiała seks z kobietą, o ile mi o tym powie. Zdjęcia pokazała, więc wszystko ok, ale...
- Robiła to już kiedyś na studiach z koleżanką - kolejna myśl przebiła się przez pozostałe. 
... właściwie nie jestem zły, jestem trochę podniecony, że zdecydowała się zrealizować swoje marzenie. 
Ale nadal dziwnie się czuję. 
- Cholera - aż wrzasnąłem w myślach - sądziłem, że będę w skowronkach, a tutaj takie mieszane uczucia. 
Właściwie to trochę się śmiałem w duchu, że mam tak otwartą, odważną i niegrzeczną partnerkę.

poniedziałek, 1 września 2014

Moja pacjentka - seks pielęgniarki z pacjentką
[Fantazja KK][część druga][opowiadanie erotyczne]

- Daj mi telefon - usłyszałam głos Magdy.
Usiadła na biurku. Jedną nogą opierała się o podłogę, drugą zgięła w kolanie i położyła na blacie.
Rozchyliła mocno uda i zrobiła zdjęcie.
Intymny zarost wyglądał bardzo kobieco.
Wilgoć wylewała się. Zmoczyła pupę, kropla upadła na biurko.

- Dla twojego mężczyzny. Jak myślisz, co zrobi gdy zobaczy zdjęcia?
- Mam nadzieję, że zrobi sobie dobrze patrząc na nie.
- Niegrzeczna dziewczynka z ciebie.
- Jak to zrobiłaś, że masz ładny trójkącik, a reszta jest gładka?
- Depilacja laserem. Mogę nie golić się tam tygodniami, założyć bikini i iść na plażę. Trójkącik będzie zakryty, a spod stringów nie będzie wystawał ani jeden włosek.
Na pokrycie swoich słów oparła się o ścianę i mocno rozchyliła nogi. Wszystko poniżej warg miała gładkie, jakby ogoliła się przed chwilą. 

Uklękłam przed Magdą i zbliżyłam twarz do cipki. 
Poruszała biodrami w górę i dół. Mój język był nieruchomy. 
Pojękiwała.
Mruczała. 
- Masz coś co zastąpi penisa?
- Hmm... - zaczęłam szukać w myślach przedmiotu, który można wykorzystać do zabawy.
- Jesteśmy w magazynie, nic takiego nie ma?
- Są patyczki do posiewów. Taka fiolka plastikowa, ze 20 centymetrów długości, średnica jak palec. W środku wacik, jak do czyszczenia ucha.
- Będzie ok!

Odpakowałam i dałam jej do ręki. 
- Odwróć się i rozchyl nogi. 
Magda wsunęła go we mnie.
Gładkie ścianki, niewielka średnica, moja mokra cipka. Fiolka weszła bez problemu. 
Stanęła za mną i zaczęła posuwać.
Jeszcze nigdy nie robiłam tego z patyczkiem do posiewów.
Uczucie rozpychania przyjemne, ale nie zastąpi penisa. Nasza zabawka jest zbyt cienka i gładka.

niedziela, 31 sierpnia 2014

Moja pacjentka - pierwszy seks w szpitalu
[Fantazja KK][część pierwsza][opowiadanie erotyczne]

- Pacjentka z trójki pytała o ciebie - usłyszałam od koleżanek.
- O mnie? - odpowiedziałam zdziwiona.
- Zapytała: czy dzisiaj pracuje ta ładna, młoda pielęgniarka z białej spódnicy, którą widziałam wczoraj na nocy? Od razu zorientowałyśmy się, że chodzi o ciebie. 
- Nooo... tak - zamyśliłam się - wczoraj tylko ja byłam tak ubrana.
- Chyba wpadłaś jej w oko - zaśmiały się.
- Nie żartujcie sobie, mam chłopaka i nie w głowie mi figle z babami.

Jednak to co powiedziałam mijało się z prawdą. Mam chłopaka i jest dla mnie najważniejszy, ale... aż wstyd przyznać się przed sobą, miałam dwie przygody z kobietami na studiach, zanim poznałam mojego pacjenta.

- Pacjentka spod trójki - chodziło mi po głowie - ta ładna trzydziestka na obserwacji. 
Nie była w moim typie, jednak miała w sobie coś magnetycznego.
- Trzydzieści trzy lata - doczytałam w dokumentach - badania w normie, jest zdrowa, pewnie jutro będzie wypisana.

- Był ktoś u niej w odwiedziny? - zapytałam dzienną zmianę.
- Tylko rodzice.
- Mąż, chłopak?
- Nie, codziennie przychodzą rodzice. Chyba nie ma partnera.
- Jak czuje się starszy pan z dwójki? - chciałam zmienić temat.
- Dobrze, lekarz zalecił na noc tabletkę nasenną
- A pani Jadzia?
- Wypisana dzisiaj.
- Szkoda, polubiłam jej historyjki.
- Dziś mówiła, że kilka dni temu zrobiła tak gęsty krupnik, że można go było jeść widelcem - śmiały się dziewczyny.
- Najważniejsze, że wyszła stąd o własnych siłach. 
- Pojedyncza nocna. dwoje pacjentów, fajnie masz.
- Do tego jeden na tabletkach nasennych.
- Tylko magazyn sam się nie posprząta i nie poukłada. 
- To my, eeee... lecimy do domu.
- Pa.
- Pa.


piątek, 8 sierpnia 2014

Dzień kobiet - namiętny seks dwóch kobiet
[Część druga] [Fantazja KK][opowiadanie erotyczne]

Nieznajoma miała duże lustro w sypialni. W drewnianej ramie, patynowanej i mocno zdobionej. 
Stałyśmy przed nim nagie, ona za mną, obejmując w biodrach i trzymając brodę opartą o moje ramię.
- Masz seksowne ciało - powiedziała.
- Hmm - odparłam i spojrzałam na siebie.
- Mówię co myślę.
- Ty masz fajne piersi, chciałabym mieć nieco większe, takie jak twoje.
- Bzdura, ja bym chciała mieć takie jak twoje, są bardzo kształtne. 

Dziewczyna wzięła apaszkę i zawiązała mi na oczach. 
Kolistymi ruchami gładziła mój brzuch. Podsunęła dłonie pod biust i zacisnęła. Westchnęłam głośniej.
Pieściła ucho wargami. Czułam jej usta na szyi.
Ciepły oddech.

Twoja dłoń dotknęła krocze.
- Mmmm - jęknęłam. 
Palcami pieściłaś łechtaczkę, kręciłaś kółeczka, zmoczyłaś palce śliną.  Teraz przyjemnie się ślizgały.
Mój tyłeczek wciskał się w twoje krocze a głowa odchyliła i oparła na ramieniu. 
Poczułam palec w ustach. Zagryzłam go.

- Chodź do łóżka - usłyszałam. 
Złapałaś mnie za ramiona i powoli ruszyłyśmy.
- Powoli, jeszcze pół metra - cały czas mną kierowałaś - stój, już jesteśmy przy łóżku. Wyciągnij ręce i połóż się na nim.
Położyłam się na łóżku i czekałam na rozwój sytuacji. Byłam odprężona, ośmielona i miałam ochotę na kobiecy orgazm. Czekałam na chwilę, gdy poznam smak cipki.

Droczyłaś się ze mną. Podgryzałaś dolną wargę, podgryzłaś górną.
Gdy chciałam cię pocałować odsuwałaś głowę.
Wystawiłam język. Polizałaś go. Zassałaś, jak to robię z penisem. 
Napięcie rosło. Trafiłam na punkt, z którego nie było już odwrotu.

Poczułam język na sutku. Takiego dotyku jeszcze nigdy na sobie nie czułam.
Czy to twój sposób całowania, czy fakt, że jesteś kobietą?
Subtelne pieszczoty, które wibrowały w całym moim ciele.

sobota, 26 lipca 2014

Dzień kobiet - namiętny seks dwóch kobiet
[Część pierwsza] [Fantazja KK][opowiadanie erotyczne]

Tego dnia założyłam granatową sukienkę. Takiej szukałam nieświadomie od 2 lat. Prosta, zwiewna, jakby biustonosz z doszytym kawałkiem zwiewnego materiału. Dłuższa z tyłu, asymetryczna. Lekko przeźroczysta. Idealna. Założyłam nowe granatowe majtki pasujące do kompletu. 

Czułam się tak dobrze, zrelaksowana, wypoczęta. Rano przesadziłam kwiaty do nowej doniczki, posprzątałam salon na dole. Wzięłam długi gorący prysznic. Lubię stać pod prysznicem i czuć spływającą po moim ciele wodę. Wmasowałam w skórę balsam, teraz jest taka delikatna i pachnąca. Ogoliłam łono. Czuję się wtedy tak dobrze, świeżo. Przy okazji dotknęłam krocze, przesunęłam kilka razy palec po łechtaczce. To hormony tak działają, od rana mam ochotę na seks. 

Poznałyśmy się w ostatni weekend na imprezie "Lata 70-80", od razu przykuła mój wzrok swoim zachowaniem. Nie rzucała się w oczy, nie była przebojowa. Ciekawe czym się interesuje, co lubi? Może będę miała koleżankę, z którą raz na jakiś czas wyjdę na miasto, albo poplotkuję?
Wieczór minął przyjemnie, na rozmowach i słuchaniu muzyki.
- Można się spotkać i jeszcze pogadać - pomyślałam.
- Zdzwonimy się? - zapytała.
- Jasne, że tak.

Zajęta codziennymi sprawami zapomniałam o nowej koleżance.
Zadzwonił telefon i usłyszałam znajomy głos.
- Ok, może być. To kiedy? W sobotę? Tak, będę o 14.

Umówiłyśmy się na spotkanie w jej mieszkaniu.
- Heeeeeeeeeeeeeeej - przywitała mnie uśmiechnięta twarz dziewczyny.
- No cześć! 
Spojrzała się na mnie w taki przenikliwy sposób, od stóp do głowy.
- Chodź, idziemy do kuchni, bo kończę robić ciasto.
- Widzę, masz mąkę na czole - powiedziałam.
- Faktycznie, zaraz zetrę.

- Fajna sukienka, z sieciówki?
- Nie, w tym roku nie ma tam nic interesującego, tutaj kupiłam w niewielkim sklepiku.
- Ładny materiał, mogę...? Od chwili gdy cię zobaczyłam, nie mogę oderwać od niej oczu.
- Jasne - odpowiedziałam, i uspokoiłam się - to na sukienkę tak przenikliwie patrzyła.

Podeszłaś do mnie i odgarnęłaś długie włosy. Poczułam się nieswojo. Nie znamy się długo, a ona tak swobodnie się zachowuje. 
Dotknęłaś materiał po boku mojego ciała. Przesunęłaś w dół. Pogłaskałaś pośladki, w dół, i w górę. Zaskoczona drgnęłam i odsunęłam krok w tył.
- Nie bój się, nie gryzę - powiedziała ze uśmiechem na ustach. Tak w ogóle to świetne... materiał świetny, przyjemny w dotyku.
- Mogę jeszcze raz? Chciałam zobaczyć gdzie są szwy, może uszyję coś podobnego.