Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Panna White. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Panna White. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 sierpnia 2016

Panna White - Rozdział 22
Wymiana partnerów i seks na plaży nudystów [książka erotyczna]

Białe body, koronkowe, przeźroczyste, coś co uwielbiam. Fikuśne serduszka i zapięcie w kroku. Mając taki widok na żywo, metr od siebie, z cipką skrytą pod body... spodziewasz się, że twojemu mężczyźnie zagotowała się krew z wrażenia. Kilka minut wcześniej spuściliśmy się z Jonathanem na twoją dupeczkę. Mimo wszystko dziewczyna w body doprowadziła do kolejnej erekcji. Wstałem i podszedłem do Lilian. Podałem jej rękę, odwdzięczyła się uśmiechem i widocznym spojrzeniem na moje krocze. Co zobaczyła? Wyobraź sobie, że podchodzisz na nagiego mężczyzny z pełną erekcją i spoglądasz w dół...

Lilian usiadła i po raz kolejny doprowadziła moje hormony do wrzenia. Dopiero teraz zauważyłem, że są to stringi w kroju. Koronkowa tkanin wąziutkim paseczkiem zakrywała to co ty już miałaś odkryte od godziny. Leżałem może z metr od naszej nowej znajomej z twardym i stojącym w pionie penisem. Wodziła wzrokiem po całym moim ciele, a ja nie zamierzałem niczego ukrywać.

- Słońce wypali ci serduszka na skórze – powiedziałaś.
- Haha – zaśmiała się Lilian – masz rację.

Uklękła, lekko rozchyliła nogi, sięgnęła jedną dłonią z przodu, drugą dłonią z tyłu i rozpięła body w kroku. Na pierwszy rzut oka zobaczyłaś kształtną dupkę, którą chciałabyś dotknąć i podgryźć. Opuściła pupę i podniosła dolną krawędź bielizny. Ja zwróciłem uwagę na gładki wzgórek. Zdjęła body przez głowę odsłaniają w całej okazałości kształtne i małe piersi. W sam raz pasujące do jej figury. Jak dla mnie małe piersi są najpiękniejsze na świecie. A piękni tkwi w ich minimalizmie, jędrności, idealnych proporcjach, sterczących sutkach i gładkiej skórze.

Chciałbym, żeby zabawa w podniecanie trwała. Dwa męskie orgazmy powinny być zrównoważone dwoma kobiecymi. Chciałbym zobaczyć mokre cipki, sterczące sutki, masturbacje dziewczyn. Lilian usiadła w bardzo wygodnej dla siebie i bardzo fajnej dla nas pozycji - z lekko rozchylonymi nogami. Ty siedziałaś na kłodzie z mocno rozchylonymi nogami. No cóż, słońce powinno złapać miejsca, które do dziś zasłaniałaś majtkami bikini. Lilian, a także ja po odwróceniu głowy w lewo, widzieliśmy ciebie. Gładką cipkę, już podnieconą, lekko wilgotną ze smacznymi wargami, które wessałbym do ust i bawił się nimi językiem.

- My tu mamy taką grę Lilian - powiedział Jonathan.
- Grę? - odparła zdziwiona.
- Grę w podniecanie.
- Na czym polega? – zapytała, choć jak sądzę bardzo dobrze wiedziała.
- Robieniu i mówieniu wszystkiego co podnieci innych – odpowiedział Jonathan.
- Tylko bez dotykania innych – dodałem.
- Przynajmniej na tę chwilę – zadziornie dopowiedziałaś.
- Co lubi twój facet? - zapytała cię Lilian.
- Ma bzika na punkcie body.
- Już zdjęłam, coś jeszcze?
- Wzgórka, włosów na nim, cipki – podsunęłaś kolejne pomysły.
- Mhm – westchnęła jakby coś jej po głowie chodziło.

piątek, 29 lipca 2016

Panna White - Rozdział 21
Pierwszy raz na plaży nudystów [książka erotyczna]

- Przyjedź do mnie, pójdziemy na plażę nudystów - powiedział przez telefon Arthur.
- Plażę nudystów?! - odpowiedziała zdziwiona Evelynn.
- Będziemy w miejscu, w którym nas nie znają, daleko od domu, a przede wszystkim w miejscu gdzie wzajemny szacunek jest większy. Tam jest inna kultura, nie będzie prostaków, chamów i zboczeńców na plażach nudystów. To USA dziewczyno!
- No wiesz... mam pokonać kilka tysięcy kilometrów by pójść na plażę nudystów?
- Wyobraź sobie... idziemy plażą, ty ubrana w białe bikini a ja w kąpielówki. Wyglądam ładnie, elegancko i trochę seksownie prezentując swoje męskie atrybuty. Dotarliśmy do tabliczki Nudist beach. Clothes not allowed! Możemy zawrócić lub...

Arthur chciał wywołać podniecenie u Evelynn, wiedział że będzie potrafił skutecznie zachęcić swoją kobietę do przylotu i wizyty na plaży nudystów.

- Zaczynasz mnie przekonywać - odpowiedziała.
- Wsuwam kciuk pod krawędź kąpielówek i odsłaniam męskość - kontynuował - po czym zsuwam kąpielówki w okolice kolan, zdejmuję i wrzucam do torby plażowej, którą masz na ramieniu. Twój mężczyzna jest już nagi na plaży. Widzisz moją męskość. Jest gruby, ciężki i zwisa między nogami.
- To co mówisz jest bardzo ciekawe - odpowiedziała Evelynn, usiadła na fotelu, telefon przełożyła do lewej dłoni a prawą wsunęła pod spódnicę.
- Mam zostawić zarośnięte podbrzusze czy ogolić na zero? Ja bym wybrał wersję z futrem, nie powinienem przyciągać wzroku plażowiczów zbyt awangardową fryzurą. Ogolona cipka tak, ale ogolony mężczyzna raczej nie. Chyba, że masz inne zdanie? Jestem bardzo ciekaw. A może chciałabyś abym przyciągał wzrok kobiet? Może nigdy nie widziały ogolonego kutasa?

Usłyszałem szybszy oddech, panna White wprost powiedziała, że robi się mokra i dokładnie opisała co teraz robi ręką wsuniętą w majtki.

- Stoisz w bikini przed swoim nagim mężczyzną. Co robisz? Ciekawi mnie, czy moment zdjęcia biustonosza i majtek byłby dla ciebie podniecający? To jest ten moment, w którym pokazujesz plażowiczom piersi i cipkę. A masz śliczne piersi i cipkę. Czułabyś jakiś opór przed rozebraniem się?
- Przy tobie nie - stwierdziła - właśnie dotykam łechtaczkę...
- Włosy na plaży nudystów są widoczne, to znaczy wzgórek jest widoczny, a włosy bądź ich brak również widoczne bądź nie. Chciałbym żebyś mi powiedziała jaką fryzurę intymną  będziesz miała? Ja ci powiem jak to wygląda ze strony mężczyzny. Widząc ogoloną cipkę na plaży, pomyślałbym że dziewczyna dba o siebie, lubi mieć gładki wzgórek przy czym przed wyjściem na plażę zrobiła szastu-prastu. Ot pozbyła się włosów z cipki. Natomiast cienki paseczek lub trójkącik, to moim męskim zdaniem fryzura mająca zwrócić uwagę. Taki wzgórek jest bardziej erotyczny dla mężczyzny, ponieważ kobieta specjalnie wycinała element ozdobny żeby go pokazać innym. Paseczek jako przedłużenie kształtu cipki, szparki, jest dla mnie ekstremalnie seksowny.
- Cienki paseczek, taki jak lubisz - szybko zdecydowała.

środa, 17 lutego 2016

Panna White - Rozdział 20
Czerwone body i dziewczyna z przebieralni [książka erotyczna]

- Witaj, jestem Arthur, mąż Evelynn - powiedziałem z uśmiechem i podałem rękę nieznajomej. 
- Dzień dobry - odpowiedziała Nieznajoma z wyraźnym zaskoczeniem.

Nie lubimy pokazywać swoich uczuć publicznie, dlatego na przywitanie, zamiast namiętnego pocałunku z języczkiem i dłoni na pupie, Evelynn musiała zadowolić się delikatnym pocałunkiem w wargi. Muśnięciem, dotykiem. Sytuacja miała miejsce w naszym domu, jednak obecność Nieznajomej, której imienia nigdy nie poznałem i znać nie chcę, nie pozwoliła mi na intymne przywitanie. Nie wiedziałem kim jest Nieznajoma, więc wkładanie języka w usta jej koleżanki i macanie tyłka byłoby niegrzeczne. 

Było coś niecodziennego w ich wyglądzie i zachowaniu. Jakby coś się działo. Włosy nieco potargane, rumieńce na policzkach. Jest zima, więc można uznać to za normalne. Zapewne każdy miał taką sytuacją w życiu - wszystko wygląda ok, ale jakby coś nie grało. Przy czym moje wrażenie było bardzo pozytywne. Wiem co lubi Evelynn i prawdopodobnie się nie mylę, że...

- Nie przeszkadzam paniom, mam coś do zrobienia - powiedziałem i musnąłem usta mojej kobiety. 

No tak. Mogły się ubrać, przywrócić ład w pokoju, szybko poprawić włosy i makijaż, zrobić kawę i usiąść przy stoliku, ale mężczyzny nie oszukają. Przy pocałunku poczułem zapach kobiety. Intymny zapach, którego nie znałem. Pobudzający, zachęcający do spróbowania, Można powiedzieć, że całując Evelynn całowałem Nieznajomą między nogami. 

Brunetka o nienagannej figurze, długich włosach i przyjemnie pachnącej cipce. Około trzydziestki, choć po zmyciu makijażu pewnie odejmę ze trzy, czy cztery lata. To dość dużo informacji jak na kilka sekund spotkania. 

- Cholera - zaśmiałem się stojąc przed toaletą z penisem w ręku - jak mam się wysikać?
Na erekcję nie musiałem długo czekać. Myśli wirowały w głowie i na dodatek cały czas czułem w nosie i na języku zapach i smak jej cipki.

sobota, 11 kwietnia 2015

Panna White - Rozdział 19
Wspólny seks z wymianą partnerów [książka erotyczna]

Moja kobieta stanęła w lekkim rozkroku. Zdjęła sukienkę i biustonosz. James był podniecony, niezbyt często ma okazję patrzeć na trzydziestkę, która rozbiera się przed nim i dla niego.
Została w majteczkach.
Droczyła się. Nieco opuszczała i podciągała. Opuszczała niżej...
Pokazywała perfekcyjnie ogolone łono.
Musnęła dłonią jego męskość i wsunęła dłoń w majtki.
Kusiła.
W końcu zsunęła majtki odkrywając całkowicie gładki wzgórek, lecz nie odsłaniając najważniejszego. 

Evelynn aż wrzasnęła, gdy James zerwał z niej majtki, docisnął ją do zimnej ściany z kafelków i wprowadził męskość w cipkę. Uniosła nogę i oplotła mężczyznę w biodrach. Podgryzał, ssał, lizał, całował szyję i uszy Evelynn. Patrzyłem jak członek wnika w ciało mojej kobiety. Błyszczał od jej soków. 
Pojękiwała i gryzła jego wargi.

Stałem przy Tess i wpatrywałem się jak James gwałtownie posuwa moją kobietę. 
- Jest jej dobrze - usłyszałem - czuję to jako kobieta.
Siedziała na pralce, poprawiła się i przesunęła bliżej krawędzi. 
Mocno rozchyliła nogi.
- Stań przy mnie, bliżej Arthurze.
Pocałowała mnie. Inaczej niż moja kobieta. Nie było w tym czułości i miłości. Czysty erotyzm i chęć rozładowania napięcia.
Męskość stała na baczność. Główka znajdowała się kilka milimetrów od wzgórka Tess.
Zdjęła majtki, które opadły do kostek.

Skrzyżowała nogi na moich pośladkach.
Zobaczyłem cipkę z paseczkiem intymnego zarostu i poczułem zapach kobiety.
Była wilgotna od wielu minut. 
Nakierowałem męskość na wejście pochwy.
Tess powoli zaciskała nogi na moich biodrach.
Zbliżałem się i w końcu dotknąłem wargi.
Pchnęła mocniej, bym się w niej zanurzył.



wtorek, 24 marca 2015

Panna White - Rozdział 18
Wypięłam tyłeczek i pozwoliłam mu rżnąć mnie od tyłu... [książka erotyczna]

- Wszystkiego najlepszego! - radośnie krzyknęła Tess i podała solenizantce ładnie zapakowane pudełko.
- Najlepszego Evelynn. Sama wiesz czego chcesz najbardziej - dodał uśmiechnięty James. 
- Nie trzeba było.
- Gdy zobaczysz co jest w środku zmienisz zdanie Evelynn.

Co prawda Evelynn obchodziła swoje 32 urodziny kilka dni temu, ale dopiero w weekend mogliśmy się spotkać z Morganami.
- Nie wiem czy się we mnie zmieści - powiedziała zaskoczona Evelynn po odpakowaniu prezentu.
- Zmieści, zmieści.
- Łatwo ci mówić, urodziłaś dwójkę dzieci.
- Urodziłam, ale nadal jestem ciasna, słoika z ogórkami tam nie wsadzę, kochana.
- To mój pomysł - dodał James - gdy wybieraliśmy wibrator dla nas, kupiliśmy drugi dla ciebie. Chcieliśmy dać ci go wcześniej, jednak dopiero teraz nadarzyła się okazja. 
- Gdy nasi chłopcy wyjeżdżają na konferencje, mój wibrujący przyjaciel jest zawsze przy mnie - cicho i z mrugnięciem oka powiedziała Tess.
- Będę go zawsze miała w szufladzie przy łóżku.
- Zawsze sztywny i gotowy do penetracji? - zażartowałem - taka konkurencja mi nie przeszkadza. 
- Nie musisz czuć się zagrożony Arthurze.
- Jest większy.
- Tylko trochę.
- Ja tam nie wiem - zaśmiała się Tess - ale możecie... wiecie panowie... nie miałabym nic przeciwko.
- Ja również nie miałabym nic przeciwko, a nawet chciałabym... - tajemniczo wymieniały spojrzenia.
- Trzeci penis w naszym czworokącie... - pociągnęła Tess.

- ... to już pięciokąt.
- To ja chcę trzecią cipkę - powiedziałem.
- Masz dwie cipki i dwa tyłeczki, mało ci?
- Dasz radę obsłużyć jednocześnie tyle dziurek? - droczyła się moja kobieta.
- Jednym penisem to będzie trudne.
- Nawet jeśli dodasz mojego - rzekł James. 
- Ja mam jeszcze jednego - powiedziała Tess i wyjęła z torebki taki sam wibrator.
- Cztery penisy?! Co tu się będzie działo? - byłem niesamowicie ciekaw.

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Panna White - Rozdział 17
Seks, orgazm, wytrysk i dzień masturbacji równoległej [książka erotyczna]

Evelynn siedziała w majtkach i biustonoszu.
Nasza trójka wpatrywała się w nią czekając na rozwój sytuacji.
Odchyliła białe majtki pokazując cipkę.
James aż poderwał się z fotela i przybliżył twarz by lepiej widzieć.
- No, no - odezwała się Tess - widzieliśmy was na filmie, teraz możemy porównać z rzeczywistością.
- Która jest lepsza niż film - dodał James.
Żołądź Jamesa błyszczała od wilgoci.
Musiał go dotykać, gdy byłem skupiony na Tess i Evelynn.
Aby James nie był zazdrosny o pokaz, który zrobiła jego żona, Evelynn wstała, wypięła pupę i odchyliła sznurek stringów pokazując cipkę i tyłeczek.
Spojrzałem na męskość Jamesa - naprężyła się mocniej.
Aż rozchylił nogi i przesunął biodra do przodu, jakby chciał by Evelynn na nim usiadła.

Jednak nie zamierzaliśmy złamać zasady, którą przyjęliśmy przed zabawą.
- Dotykamy tylko siebie, nie wymieniamy się partnerami!

Wszyscy siedzieliśmy, i każde z nas myślało co tu zrobić, by zwiększyć napięcie erotyczne i z czasem pozbyć się go.
- Ile razy możesz się spuścić Grant?
- Teraz? Dziennie?
- Przykładowo w czasie tej zabawy.
- Ze trzy, z małymi przerwami.
- Lubię smak spermy, wiesz? - zmysłowo powiedziała.
- Teraz już wiem.
- I co ty na to?
- Ja lubię smak cipki, mógłbym codziennie ssać i spijać wilgoć, każdą kropelkę, z każdego zakątka, a jeśli kropelka spłynie na drugą dziurkę...
- To co, to co? - droczyła się.
- Również tę kropelkę dokładnie wyliżę.

sobota, 20 grudnia 2014

Panna White - Rozdział 16
Nasz pierwszy film erotyczny... seks w obiektywie kamery [książka erotyczna]

Po obejrzeniu sekstaśmy Liv  wpadliśmy na pomysł aby nagrać własny film.
- Nakręcimy, nagramy na płytę i schowamy głęboko do szafy - powiedziała Evelynn.
- Nawet mowy nie ma aby trzymać go w komputerze! - odpowiedziałem.
- Nie możemy sobie pozwolić, aby kiedykolwiek ujrzała światło dzienne. 
- To nie będzie sekstaśma, a sekspłyta - ironicznie stwierdziłem. 
- Nie zmieniaj tematu...
- No już, już... to co dalej w temacie?
- Trzeba wymyślić scenariusz.
- Zadbać o nastrój, światło, romantyczne otoczenie i miejsce gdzie postawimy kamerę. 
- Masz jakiś pomysł?
- Na razie myślę o tym, by wyglądała realistycznie, nie chcę by było widać reżyserowanie. Najlepiej kamerę umieścić na parapecie, mam na myśli taki efekt kamerowania z ukrycia, jakby kamera była schowana.
- Podoba mi się pomysł.
- Jutro kręcimy, bo dziś jestem zaspokojony...
- Ok. Dobranoc Arthurze.
- Dobranoc moja prawniczko.

Następnego wieczoru nagraliśmy nasz seks. 
Tak po prostu. Bez przygotowań i pomysłu co będziemy robić.
Włączyliśmy kamerę i zrobiliśmy to co zwykle.   
Zyskaliśmy piętnaście minut erotycznego materiału, który zgodnie z ustaleniami, nagrałem na płytę dvd i schowałem do szafy.

Przenieśmy się o kilka tygodni do przodu.
W weekend spotkaliśmy się z Morganami. Oprócz typowych rozmów o ciekawostkach z życia, plotkach zawodowych i żartach, temat przeskoczył na erotykę.

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Panna White - Rozdział 15
Opowiadanie erotyczne o... Naszej Sekstaśmie [książka erotyczna]

- Podobało ci się przedstawienie? - zapytała Evelynn.
- Tak.
- Miałeś ochotę wejść w Liv?
- Nie.
- Będziesz odpowiadał skrótami?
- Nie.
- Mógłbyś rozwinąć myśl?
- Tak.
- Podobno z kobietami nie można się porozumieć - zadrwiłaś.
- Bo tak jest.
- Odpowiesz na moje pytania?

Powiedziałem mojej dziewczynie, że jej seks z Liv bardzo mi się podobał. Zerkałem na Evelynn i wpatrywałem się w ciało Liv. Przedstawienie podnieciło mnie. Czy jest na świecie mężczyzna, którego nie podniecą dwie kochające się kobiety? Przy czym nie miałem ochoty dotykać Liv, czułbym się z tym źle i nie miałem takiej potrzeby.
- Mogę co jakiś czas robić to z kobietą? - zapytała Evelynn.
- Jasne, nie przeszkadza mi inna cipka.
- Chcesz o tym wiedzieć, czy nie mówić ci kiedy i z kim to zrobiłam?
- Chcę wiedzieć. A nawet więcej - chcę w tym uczestniczyć.
- Chcesz to zrobić w trójkącie? - podejrzliwie zapytała.
- Nie, nieeeee - chciałbym być świadkiem, widzem, który ma fotel w pierwszym rzędzie tego erotycznego teatru.
- Zgoooooda - przeciągnęła wypowiedź, jakby potrzebowała dodatkowej sekundy na przekonanie samej siebie o wyborze.
- Nie chcę wtedy dotykać ciebie, nie chcę dotykać twojej kochanki, nie chcę w tym uczestniczyć bezpośrednio, jedyne co chcę to patrzeć na was. Niemy świadek erotycznego show.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Panna White - Rozdział 14
Wydepilowana mokra cipka mojej biseksualnej kochanki [książka erotyczna]

Liv wsunęła dłoń pod sukienkę Evelynn.
Ruchy ręki zdradzały, że pieści wnętrze mojej kobiety.
Evelynn patrzyła na mnie. Napięcie w męskości wzrastało.
Siedziała na dębowym biurku i wierciła się, ocierając o dłoń Liv.

Podniecał mnie widok dwóch pieszczących się kobiet.
- Jesteś bardziej nieprzyzwoita niż mi się wydawało - pomyślałem - zasłużyłaś na nagrodę.
Gdy tylko wrócimy do domu będę kochał się z tobą przez godzinę. Będę cię posuwał długo, aż dostaniesz otarć w pochwie i będziesz wyła z przyjemności.

Nie widziałem cipki Evelynn, zamiast tego pożywkę dla wyobraźni stanowiła poruszająca się miarowo ręka Liv. 
Wkładała i wyjmowała palce. Wwiercała się we wnętrze mojej kobiety.
Evelynn przymykała oczy.
Gdy otworzyła powiedziałem, że niewiele widzę z tej perspektywy.
- Patrz, ale nie dotykaj - powiedziała zalotnie.

Usiadła na biurku na wprost mnie.
Rozchyliła nogi.
Jednak nadal nie widziałem cipki, którą zakrywał fragment sukienki.
Odsunąłem fotel aby zrobić miejsce dla Liv.
Usiadłem i podziwiałem show.
Liv stanęła między nami, pochyliła i wypięła pupę.
Całowała podbrzusze Evelynn i wsuwała w nią dwa palce.
A ja...
A ja patrzyłem na moją dziewczynę, pieszczoną przez inną dziewczynę i zerkałem na pupę Liv.
Skoro one miały za sobą jeden orgazm, a teraz zmierzały do drugiego, ja nie mogłem ich dotykać, co było bardzo podniecającym zakazem, to chociaż patrzyłem na dwa tyłeczki.

poniedziałek, 24 listopada 2014

Panna White - Rozdział 13
Seks z najbliższą przyjaciółką [książka erotyczna]

- Ona jest piękna - powiedział kobiecy głos.
- Jest - odpowiedziałem, bo niezależnie kto i dlaczego powiedział te słowa - miał rację. 
- Napijesz się? - powiedziała nieznajoma wręczając mi kieliszek szampana.
- Chętnie.
- Jestem Liv.
- Arthur Grant.
- Wiem.
- Znamy się?
- I tak, i nie.
- Podeszłaś i zaczęłaś rozmowę jakbyśmy byli starymi znajomymi. 
- Z uwagi na przeszłość może nimi jesteśmy? - enigmatycznie odpowiedziała. 
- Będziemy współpracowali po fuzji firm?
- Nie.
- Czyli wkradłaś się na bankiet licząc na darmowego szampana?
- Pudło! - zgaduj dalej.

Było w niej coś irytującego i intrygującego. 
- Nie mam ochoty na zgadywanki.
- Chłopiec się obraził?
- Jesteś bezczelna Liv. Mam wezwać ochronę?
- Tylko jeśli masz ochotę na mnie napaść, rozebrać i zerżnąć, a pan z ochrony mnie przed tobą obroni.
- Nie schlebiaj sobie.
- Studiowałam z Evelynn. Zaprosiła mnie. 
- W celu?
- Jej zapytaj.
- Kim jesteś?
- Prawnikiem.
- Z poprzedniej firmy Evelynn?
- Nie, ze studiów.
- Dobrze znasz Evelynn?
- Do-głę-bnie - zaakcentowała.

poniedziałek, 17 listopada 2014

Panna White - Rozdział 12
Pierwszy raz nago przed obcą kobietą [książka erotyczna]

- No co zaa... !! - rzuciłem pod nosem nie kończąc myśli, choć na języku miałem same obraźliwe epitety.

Ale od początku. Zanim panna White stała się moją Evelynn White, łączyła nas relacja zawodowa. To był mój prawnik, moja prawa ręka, moja asystentka. 
Wyjechaliśmy na kilkudniową konferencję. Aby uniknąć zgiełku, zaszyliśmy się w mniejszym, ale bardzo przytulnym hotelu.
Z basenem.
Spa.
Wyśmienitym szefem kuchni.
Bo kto powiedział, że mniej znane hotele nie oferują wygód i atrakcji? 

Podchodziłem do sprawy profesjonalnie. Panna White miała swój pokój, tej samej klasy co mój. W pracowników trzeba inwestować. Kto tego nie wie, nie powinien nazywać siebie szefem, a jedynie właścicielem działalności gospodarczej.

Poszedłem na basen. 
Zostawiłem rzeczy w szatni, wszedłem pod prysznic, zasunąłem kotarę i stanąłem pod strumieniem gorącej wody.

Nie wiem ile czasu minęło, jednak z błogiego stanu wyrwało mnie szarpnięcie kotary.
- No co zaa... !! - rzuciłem pod nosem nie kończąc myśli, choć na języku miałem same obraźliwe epitety.
- Przeee... - usłyszałem damski głos - ...praszam.
- Panno White!
- Ttak?
- Co pani robi?!
- Ja przypadkiem.
- Przypadkiem... co? 
- Torebką.
- To przypadkiem czy torebką?
- Torebką.
- Ale celowo czy przypadkiem?
- Przypadkiem... torebką.
- Kto chodzi z torebką na basen?
- Ja.
- Zadziwiające.
- Ależ skąd - odpowiedziała i zrobiła kilka kroków do tyłu.

poniedziałek, 10 listopada 2014

Panna White - Rozdział 11
Zrobisz mi dziś loda Evelynn? Spuść się w moje usta [książka erotyczna]

- Teraz moja kolej - rzekła Evelynn.
- Kobiety przodem.
- Nie może być inaczej Arthurze - dodała Tess.
- James - zwróciła się imiennie - chcę popatrzeć na twoje krocze, ale pod jednym warunkiem. Myślę, że Tess mnie poprze. 
- Brzmi intrygująco - odparł.

Evelynn chciała zobaczyć gładkie, ogolone krocze Jamesa. Rozmowa o fryzurach intymnych, która obyła się kilka tygodni wcześniej, pozytywnie zainteresowała Jamesa i Tess. Ona zdecydowała się po raz pierwszy w życiu ogolić cipkę na zero, James mimo wcześniejszych chęci, ostatecznie wycofał się z pomysłu.
Na pewno chciał pokazać nam swoją męskość. Nie wiedział co go czeka, może pieszczoty? 
Miał do wyboru rezygnację z zadania, albo pozbycie się owłosienia. 
- Hm... - westchnął głęboko.
- Ty decydujesz co będzie dalej.
- Nie może być taki jak jest? - zapytał, jakby próbował wybrnąć z sytuacji.
- Nieeeee - powiedziały dziewczyny. 
- Ja golę i uczucie jest super - próbowałem go namówić.
- No... dobrze. Tylko nie mam przy sobie maszynki, chyba zdajecie sobie z tego sprawę?
- Dam ci swoją, mam kilka nowych w łazience. Żel do golenia stoi pod prysznicem.

Poszedłem z Jamesem do łazienki. Dałem potrzebne akcesoria, ręcznik i poinstruowałem.

- Da radę - powiedziałem do dziewczyn wchodząc do pokoju. 
- Żeby się nie wykastrował - zaśmiała się Tess - on i ostry przedmiot to przepis na wypadek.

Minęło dziesięć minut.
Piętnaście minut.
- Sprawdzę co on tam wyprawia - powiedziała jego żona.
- Dobra.

poniedziałek, 3 listopada 2014

Panna White - Rozdział 10
Chcę poczuć twojego penisa w ustach [książka erotyczna]

- Zadamy wam jedno pytanie, odpowiedzcie proszę szczerze. Jeśli się mylimy, zapomnijmy o temacie - powiedziałem.
- Zabrzmiało strasznie - odpowiedział zdziwiony James.
- Nie, no nie musicie się bać, to nic strasznego - uspokoiłem rozmówców.
- Nurtuje nas pewna kwestia, pomyśleliśmy o tym oboje, czyli musi być w tym krzta prawdy - dodała Evelynn.
- Mówcie wreszcie, bo zaraz umrzemy na zawał i będziecie musieli pozbyć się naszych zwłok - zaśmiała się Tess.
- Mam wrażenie...
- Mamy Arthurze, oboje mamy.
- Mamy wrażenie, że od kilku spotkań nasza relacja zmieniła się, jest...
- Erotyczna - Evelynn wykrztusiła z siebie.

Byłem zadowolony, że mamy to za sobą, że powiedzieliśmy to co myślimy. Ta niepewność była fascynująca, ale i niezbyt komfortowa, trudna do przemilczenia. Moglibyśmy się spotykać dalej i nie poruszać tematu, ale ostatnio pokazaliśmy sobie intymne fragmenty naszych ciał, a tak nie robią znajomi. To weszło jakby na inny poziom. 

- Dobre macie wrażenie - odpowiedziała Tess.
- Liczyliśmy na to, że się zorientujecie, choć nie sądziliśmy, że minie tyle czasu. 
- Kilka tygodni temu, gdy mówiliśmy, że szukamy pewnej, uczciwej, rozsądnej i miłej pary do łóżkowych zabaw, mieliśmy na myśli ciebie Arthurze i ciebie Evelynn. Znamy się tyle lat, jednak nie byliśmy pewni waszej reakcji. Nadal nie jesteśmy. Może nas wyrzucicie z domu i zerwiecie znajomość. Przewidzieliśmy taką możliwość. Zdecydowaliśmy się spróbować, bo trudno byłoby ukrywać, że jesteśmy wami zafascynowani w sferze erotycznej. Chcielibyśmy, aby nasze spotkania, oprócz starej formy przyjacielskiej, rozmów o wszystkim i niczym, rozwinęły się o dodatkowy aspekt. 
- Łóżkowy? - retorycznie zapytała Evelynn.
- Tak - potwierdzili kiwając głowami. 

poniedziałek, 27 października 2014

Panna White - Rozdział 9
Pokaż mi swojego penisa, pokaż mi swoją cipkę [książka erotyczna]

Od czasu przełomowej rozmowy z Morganami nasze stosunki uległy polepszeniu, a tematy rozmów coraz śmielej wkraczały w świat erotyki. 

- Jak radzi sobie wasz syn poza gniazdem?
- Dobrze, bałam się, że sobie nie poradzi w dorosłym świecie - powiedziała Tess.
- Zawsze przewrażliwiona i przerażona, to młody mężczyzna, musi sobie poradzić, bo życie go zje na śniadanie - dodał James.

Przytaknąłem głową, ponieważ James miał rację. W życiu trzeba wejść w głęboką wodę, a jeszcze lepiej w nią skoczyć. Jeśli przeżyjesz - jesteś silniejszy, jeśli umrzesz - masz nauczkę na przyszłość, wyciągnij wnioski i ponownie skacz. 
- Przynajmniej macie chatę wolną - zaśmiała się Evelynn.
- Możecie psocić w łóżku i kuchni.
- I salonie - stwierdził zadowolony James. 
- Jak wasi kochankowie? Spotkaliście się ostatnio? - Evelynn często poruszała temat, wyraźnie zainteresowana.
- Nie, nie było spotkania, nie mogliśmy się zgrać czasowo. 
- Szkoda, liczyłem na opowieść.
- Musisz obejść się smakiem Arthurze. 
- To ja podkręcę klimat i powiem, że bawiliśmy się maszynką do golenia - rzekła wyraźnie podekscytowana Tess. 

Wiadomość podziałała na moje ciało w trybie ekspresowym. Serce pompowało krew w wiadome miejsce. Wyobrażałem sobie czterdziestoletnią cipkę Tess z różnymi fryzurami intymnymi. To przyjemne i dziwne uczucie. Jednak sama zaczęła o tym mówić i jeszcze ubrała tak frywolną bluzkę. 

poniedziałek, 20 października 2014

Panna White - Rozdział 8
Mój pierwszy raz... mój pierwszy seks z kobietą [książka erotyczna]

- Kurwa! - fuknąłem pod nosem.
- Spokojnie Grant, tutaj zawsze tak jest - próbowałaś mnie uspokoić.
- Stoimy tu już 4 minuty i pewnie będziemy stać kolejne pięć zanim skręcę.
- Mogli dać światła.
- Głupie skrzyżowanie.
- Jeśli się uspokoisz, to opowiem ci moją przygodę z Larą...
- Hmm...
- Ze szczegółami.
- Przekonałaś mnie - powiedziałem czując, że nerwowy nastój mnie opuszcza. 

*  *  *

- Siedem minut stać do lewoskrętu, makabra.
- No już cicho, niedługo będziemy w domu.
- To co z opowieścią?

- Wyobraź sobie klęczącą na łóżku kobietę. Długie włosy niemal dotykające pościeli, plecy wygięte w łuk, wypięta pupa. Stopy rozchylone. Widzisz jej dziurkę. Nigdy jej nie smakowałeś, nie zanurzałeś języka w jej wnętrzu. Ona cię kusi, chce byś ją dotknął. Czujesz to Grant?!
- Czuję. 
- Stanął ci?
- Tak.
- Świetnie - zadziornie pociągnęła Evelynn.

poniedziałek, 13 października 2014

Panna White - Rozdział 7
Moja koleżanka lesbijka w trójkącie KKM [książka erotyczna]

- Pstrąg czy łosoś, łosoś czy pstrąg? Oto jest pytanie.
- Wezmę pstrąga - powiedziała Evelynn.
- To ja łososia, tak dla odmiany.
- Co do picia? - zapytał kelner.
- Białe wino.
- Woda niegazowana... niestety.
- Mogłeś wziąć gazowaną, skoro nie masz ochoty na niegazowaną.
- Nie chodzi o wodę, ja chcę wino, a jestem samochodem.
- Człowiekiem.
- Haha, bardzo śmieszne... wracasz pieszo.
- No wiesz co...
- Ja mam kluczyki do auta - złowieszczo poklepałem się po kieszeni marynarki.
- To ja się do ciebie nie odzywam.

Jak to nie lubić Panny White, skoro spędzam z nią miłe chwile i zawsze przyjemnie nam się rozmawia?

- Już dobrze, odezwij się.
- Nie. Obraziłam się - droczyła się.
- Opowiesz mi swoją najbardziej niegrzeczną przygodę erotyczną?
- Hmm...

Słyszałem tylko muzykę i niewyraźne rozmowy innych klientów restauracji.
- Gdy kelner przyniesie jedzenie to coś ci opowiem.
- Dlaczego nie teraz?
- Muszę wybrać historię, którą ci opowiem.
- Aż tyle ich?! - zdziwiłem się.
- Trochę tego było.
- Ok, to w takim razie czekam.

poniedziałek, 6 października 2014

Panna White - Rozdział 6
Pierwszy seks oralny i namiętny seks analny [książka erotyczna]

Morganowie wyszli. 
Przez całą wizytę dało się wyczuć erotyczne napięcie, które na szczęście nie zostało rozładowane.
 
- Co myślisz o czworokącie Evelynn?
- Nie mówię nie. Po opowieści Jamesa i Tess jestem zaciekawiona...
- No właśnie, ja też nazwałbym to zaciekawieniem, niż chęcią przeżycia takiej przygody.
- Czyli na razie nie, ale wrócimy do tej rozmowy.
- Wyjęłaś mi to z ust.

- Widziałam wybrzuszenie w twoich spodniach, gdy Tess mówiła o swoim kroczu.
- Tobie też coś stanęło, gdy James mówił o męskości. 
- Co mi stanęło?
- Sutki, nota bene fajna ta sukienka, ładnie układała się na piersiach, szczególnie, że nie miałaś biustonosza.
- Co masz teraz w spodniach?
- To co zwykle, kiełbaskę i dwa jajka.
- Kiełbaska sztywna czy zwiędła?
- Śpiąca... Można ją pobudzić. Może podczas kąpieli?
- Mooooooże.
- To co? Sprzątamy po obiedzie i idziemy się myć?
- Idziemy.

Panna White stała przodem do mnie, obejmowała w biodrach przyklejona do mojego torsu. 
- Jak cudownie - powiedziała.
Ciepła woda z deszczownicy pieściła nasze ciała. 
- Mogę tak stać przez godzinę, tak mi dobrze.
- Może być jeszcze lepiej.

wtorek, 30 września 2014

Panna White - Rozdział 5
Posuwaj mnie... masz taką gęstą i lepką spermę [książka erotyczna]

- Panno White! - trochę zirytowanym i zdecydowanym tonem krzyknąłem przez drzwi.
- Już, chwileczkę, już otwieram.
- Panno... White - westchnąłem wypuszczając powietrze nosem - dlaczego zamyka się Pani w biurze?
- Bo byłam... zajęta trochę.
- Czym takim? - drążyłem temat.
- Pracą.
- To wiem, dlatego Panią zatrudniłem, potrzebuję dobrego prawnika. Jest Pani dobrym prawnikiem?
- Tak Panie Grant.
- To proszę pracować.

Odszedłem kilka kroków i zawróciłem.
- Czy coś się stało?
- Dlaczego Pan pyta?
- Rumieńce i jakby warstewka potu na Pani czole... Dobrze się Pani czuje?
- Tak. Myślę, że tak.
- Jest Pani rozkojarzona, może wezwę mojego lekarza?
- Nie, nie trzeba, już mi lepiej.

To był ten czas, gdy zatrudniłem ją w moim biurze. Wtedy była to dla mnie Panna White. Prawniczka, która pracowała w mojej firmie. Teraz to Evelynn White - moja kobieta, partnerka, przyjaciółka. Lecz sentyment pozostał. Nadal jest moją Panną White.

Gdy ją pierwszy raz zobaczyłem, tam na korytarzu, i pomyślałem, że chcę ją mieć, nasza znajomość potoczyła się zgoła odmiennie niż oczekiwałem. 
- Pojedziemy na narty do Szwajcarii? - zapytałem.
- Nie - szybko odpowiedziała i odeszła.
- Nie takiej odpowiedzi oczekiwałem - chciałem powiedzieć, lecz słowa pozostały w moim umyśle. 

poniedziałek, 22 września 2014

Panna White - Rozdział 4
Jak smakuje namiętny seks w czworokącie? [książka erotyczna]

- Opowiadajcie, bo zwariujemy z ciekawości - przerwała ciszę Evelynn.
- Eric ma dłuższego niż James...
- Kochanie, że też musiałaś zacząć od tak żenującej kwestii.
- Daj mi skończyć. Ma dłuższego, ale cieńszego, ma małą główkę i stopniowo się pogrubia. Jest ciekawy, fajny, ale nie zamieniłabym go z twoim. Twój jest wspaniały od 20 lat - wycedziła Tess.
- Ile ma lat ten...
- Eric? Eric ma czterdzieści - wyrwał się James. 
- A jego partnerka? To jego żona? - wypytywała Evelynn.
- Nie są małżeństwem, tak jak wy. Wam młodym chyba nie po drodze do ołtarza. 
- Światopogląd tej instytucji uciska moje delikatne podniebienie Tess, wiecie o tym.
- Tak, tak, ale mniejsza o formalności - Tess urwała temat.
- Młodym? To oni nie są w waszym wieku?
- Nie, Robyn w tym roku skończyła trzydzieści pięć lat.
- Prawie twoja rówieśnica mój młody mężczyzno - powiedziała Evelynn ściskając mnie za dłoń.
- I ma ogoloną cipkę - rzucił James wprawiając wszystkich w konsternację a następnie śmiech.

Wino działało pozytywnie na Jamesa, mówił wszystko i ze szczegółami. 
Dowiedzieliśmy się, że Robyn goli cipkę, a jego żona ceni sobie naturalność i tylko podcina włosy, żeby nie wychodziły spod majtek. James poinformował nas, że Tess ma dziś czarno-czerwoną koronkową bieliznę. Po kilku latach znajomości dowiedzieliśmy się jak wyglądają ich strefy intymne. 
- Ty masz bułeczkę a Robyn motylka.
- Co takiego? - Tess ledwo łapała oddech ze śmiechu.
- Ty masz cipkę, wargi... te, które... a, zewnętrzne zakrywające te w środku. Nasza kochanka ma wewnętrzne wystające, wyglądają jak skrzydełka motyla.
- To mnie zadziwiłeś swoją wiedzą, co ty oglądasz w tej telewizji? 
- Motyle - zażartowałem - moja Evelynn też ma motylka, jest cudowny i najpiękniejszy na świecie. Ma gładkie łono od wielu lat, chyba od matury, prawda? 
- Skoro już jesteśmy w temacie - odparła moja kobieta - to Arthur ma grubego z dużą główką. Goli mosznę i przycina włosy na podbrzuszu. Czasem wszystko goli na zero.
- Golisz się tam? - James zadał pytanie, jakby myślał, że mężczyźni nie depilują tego obszaru.
- Jasne, jest wygodniej, ładniej i Evelynn lubi mnie takiego.

poniedziałek, 15 września 2014

Panna White - Rozdział 3
Mam ochotę na seks z inną parą [książka erotyczna]

Morganów znam od kilku ładnych lat. Z Jamesem pracujemy razem i od pierwszego dnia bardzo dobrze nam się rozmawiało. Może dlatego, że jest 11 lat starszy, jest ustatkowany, ma żonę Tess, pełnoletnie dzieci i podobne do mojego spojrzenie na świat. 

Co kilka tygodni spotykaliśmy się w jego mieszkaniu lub naszym domu na sobotnie obiadki. Kilka godzin, we czwórkę, w doborowym towarzystwie.

*  *  *

Tego dnia cały czas żartował, jego wypowiedzi przepełniał seks i dwuznaczności. Jego żona mu wtórowała.
- Chyba wiek średni rzucił im się na głowę - pomyślałem.
Od urodzin zachowuje się inaczej. Cóż, może mnie także odbije gdy przejdę z trzydzieści na czterdzieści?

- Co ty taki pobudzony ostatnio? Cały czas kierujesz rozmowę na tematy intymne. Żona ci nie daje? - powiedziałem dość poważnie, co wywołało salwę śmiechu.
- Daje, daje. I to jak. Sam zobaczysz, że kobieta w łóżku jest jak wino - im starsza tym lepsza.
- Nie zmieniaj tematu, tylko mów mi jak na spowiedzi.
- Wiesz co Arthurze, znamy się tyle lat, to ci powiem. Dzieci wychowaliśmy, są samodzielne a my starzy mieszkamy sami i się nudzimy.
- Mam zbierać na trumnę i znicze staruszku? - stwierdziłem ironicznie.
- Mówię poważnie. Kochamy się, jeszcze bardziej się do siebie zbliżyliśmy i chcielibyśmy rozwinąć nasze życie erotyczne. Wiesz, gdy byliśmy młodzi to byliśmy wulkanem seksu, potem na 20 lat zastygliśmy, bo praca, bo dzieci, bo ciągłe problemy, teraz znów czujemy się jak dwudziestolatkowie.
- Jak chcesz rozwinąć? Bielizna? Seks w samochodzie? Lodzik w przebieralni?
- Też.
- To co jeszcze? - zapytałem z nieukrywanym zaciekawieniem.
- Seks z inną parą.