Postanowiłem odkurzyć płytę z naszym filmem erotycznym, która o dziwo po 3 latach nadal działa i wyciągnąć jedną klatkę. Wykadrowana i nieco obrobiona nadaje się do umieszczenia na blogu. Film kręciliśmy z ręki, czyli zgodnie z obecnym nazewnictwem - jest to erotyk POV. Opiszę co na nim robimy. Zamiast patrzeć w ekran wyobrazicie sobie nasz seks.
Na początku filmu moja pielęgniarka leży na łóżku w czarnych majtkach i trzyma kamerę. Widać dokładnie to co na fotce. Pieszczę cipkę rękę, masuję przez majtki. Masaż przez majtki jest często pomijany, od razu przechodzi się do sedna, wkłada rękę pod bieliznę i pieści cipkę. A my odkryliśmy, że masaż łechtaczki przez majtki daje zupełnie inne odczucia i często pielęgniarka robi się bardzo szybko mokra. Ręka ślizga się po tkaninie.
Po masażu przyspieszyłem akcję. Jesteśmy w trzeciej minucie filmu. Zdjąłem majtki mojej kobiety i wszedłem w wilgotne wnętrze. Kamera powędrowała na łóżko z obiektywem skierowanym na nasze biodra. Jest statyczna, a my tylko delikatnie się poruszamy. Klasyczna pozycja misjonarska towarzyszy nam przez kolejne pięć minut. Niektórzy twierdzą, że jest przestarzała, niemodna, passe i nie warto poświęcać jej czasu. Dla nas pozycja misjonarska jest najfajniejsza. Łączy seks i emocje. Stykamy się ciałami, całujemy, pielęgniarka pieści moje plecy i pośladki. Mogę patrzeć w oczy partnerki, regulować szybkość i głębokość pchnięć. Seks jest powolny i nie męczy.
Na początku filmu moja pielęgniarka leży na łóżku w czarnych majtkach i trzyma kamerę. Widać dokładnie to co na fotce. Pieszczę cipkę rękę, masuję przez majtki. Masaż przez majtki jest często pomijany, od razu przechodzi się do sedna, wkłada rękę pod bieliznę i pieści cipkę. A my odkryliśmy, że masaż łechtaczki przez majtki daje zupełnie inne odczucia i często pielęgniarka robi się bardzo szybko mokra. Ręka ślizga się po tkaninie.
Po masażu przyspieszyłem akcję. Jesteśmy w trzeciej minucie filmu. Zdjąłem majtki mojej kobiety i wszedłem w wilgotne wnętrze. Kamera powędrowała na łóżko z obiektywem skierowanym na nasze biodra. Jest statyczna, a my tylko delikatnie się poruszamy. Klasyczna pozycja misjonarska towarzyszy nam przez kolejne pięć minut. Niektórzy twierdzą, że jest przestarzała, niemodna, passe i nie warto poświęcać jej czasu. Dla nas pozycja misjonarska jest najfajniejsza. Łączy seks i emocje. Stykamy się ciałami, całujemy, pielęgniarka pieści moje plecy i pośladki. Mogę patrzeć w oczy partnerki, regulować szybkość i głębokość pchnięć. Seks jest powolny i nie męczy.

