Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opowiadania czytelników. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opowiadania czytelników. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 lutego 2015

Fantazja o wibratorze
[autor: cyrlix][opowiadanie erotyczne]

Cześć,
Ponieważ moje uzasadnienie do konkursu jest jednocześnie opowiadaniem i nie mieści się w komentarzach, to przesyłam je do Was. Jeśli się Wam spodoba to możecie je opublikować :)

[Ponieważ nam się podoba, z przyjemnością publikujemy kolejne opowiadanie czytelnika. A ponieważ jest to opowiadanie konkursowe, to tym bardziej  jesteśmy zobowiązani do publikacji :)]

Jesteśmy z moją W. ze sobą od 5 lat. Mamy bardzo udane życie seksualne ale ostatnio poczułem, że moja W. ma ochotę na coś innego. Gdy byłem w pracy zadzwoniła do mnie z pytaniem
- Mogę wydać 100 zł
- Na co?
- Nie powiem, niespodzianka.
Ze względu, że już trochę moją W. znam i wiem co jej może chodzić po głowie zgodziłem się bez wahania ale musiałem obiecać, że przesyłkę zobaczę dopiero jak przyjdzie. Bez sprawdzania przelewu.
Paczka przyszła po 2 dniach. Akurat odsypiałem nocną zmianę gdy zadzwonił listonosz do drzwi i moja W. pobiegła mu otworzyć, po czym gdy drzwi trzasnęły zamknęła się w łazience.
Do sypialni weszła już ubrana w nowy komplecik. Czerwono czarny gorsecik pięknie leżał na jej ciałku. Cycuszki odpowiednio podniesione i wyprofilowane prześwitywały przez koronkowy materiał. Wydziałem już, że jest podniecona. Sutki sterczały i chciały wyskoczyć zza materiału, żebym mógł je lizać, ssać i pieścić. Na dole gorsecik był trochę luźniejszy i delikatnie zachodził na pośladki. 

Nic nie mówiłem. Patrzyłem tylko co kombinuje moja W. Ona tak jakby nie zwracała na mnie uwagi zaczęła przeglądać się w lustrze które mamy w sypialni. Dotykała swoje piersi, ręką gładziła po talii a od czasu do czasu palce zjeżdżały do cipki. Mimo, że stała do mnie tyłem to i tak wszystko widziałem w lustrze. Miała ubrane stringi które dobrze zakrywały przód ale gdy schylała się widziałem paseczek który idealnie ukrył się między pośladkami.
Byłem już dość twardy a pokaz mojej W. doprowadził do tego, że złapałem za mój sprzęt i zacząłem się zabawiać. W. zauważyła to w lustrze. Szybko odwróciła się, podeszła do łóżka i nic nie mówiąc, zrzuciła ze mnie koc i odrzuciła moją rękę ze sprzętu na bok. Weszła na mnie i zbliżyła usta do moich ust. Pocałunek był krótki. Później całowała mój tors, zahaczyła o sutki i zaczęła ssać jądra. Jedną ręką objęła penisa i powoli zaczęła ściągać skórkę. Na początku robiła to powoli później przyśpieszyła i znów zwolniła. Robiła to dokładnie jak lubię. Jej druga ręka wędrowała do cipki palce pieściły łechtaczkę i dziurkę przez materiał stringów. Gdy była już dość podniecona, przerwała na chwilę. Odwróciła się tak aby jej cipka była na wysokości moich ust. Byliśmy w klasycznej pozycji 69. Widziałem, że materiał majtek jest już cały mokry. Odsunąłem pasek materiału z cipki i zacząłem lizać miejsce rozkoszy. W. zaczęła się wić i pojękiwać. Wsadziła mój sprzęt do buzi i robiła to co lubię najbardziej. Od czasu do czasu wyciągała go z ust i bawiła się tylko ręką oddając się rozkoszy jaką jej dawałem. Im rozkosz narastała tym szybciej lizałem cipkę i szybciej W. robiła mi dobrze. Zacząłem dochodzić, co podnieciło ją jeszcze bardziej. Wsadziłem w nią palec i teraz już robiłem jej dobrze językiem i palcem.

piątek, 10 października 2014

Podwójna penetracja
[autorka: Kate][opowiadanie erotyczne]

Autorka: Kate

Deszczowy dzień, jak każdy o tej porze roku. Kate siedziała na parapecie wpatrzona w wyścig kropel na jej brudnym oknie.  Jej życie było jak burza, proste nieco wybuchowe, ale wciąż nieodbiegające od jakichkolwiek norm. Nie chciała już tak dłużej spływać po tej ziemi w nadziei na niezależną i tak od niej wygraną. Bez namysłu ubrała się i wyszła z domu.  Szła przez znany jej park bez pomysłu na siebie i resztę nocy. Siedząc zawsze na tej samej ławce paliła mentolowe papierosy łatwo przechodzące przez gardło.  Nie spodziewała się jakiegokolwiek suspensu.

- Dasz jedną? - Usłyszała rozbawiony głos.
- Jasne- rozgarnęła mokrą grzywkę i wyciągnęła paczkę L&M. Stał przed nią chłopak w przemoczonej bluzie, takiej, jaką nosiła teraz większość młodych, z jakimś mainstreamowym napisem. Przystojny całkiem- przeszło jej przez myśl- mimo tych pizdowato-ulizanych, czarnych włosków.
- Sama tu siedzisz, w deszczu?
- Taa, myślę. - rzuciła od niechcenia opuszczając głowę tak alby deszcz całkowicie nie zaatakował jej makijażu.
- Może chcesz pomyśleć z moimi kuplami, siedzimy w samochodzie koło boiska, rozgrzejesz się.
Już chciała odmówić. Przypomniała sobie jednak o kropach na szybie i nudnym jutrze. Z niepewnością zerknęła na zaparkowany samochód z włączoną muzyką, jakiej nie cierpiała. Wcześniej nigdy nie odważyłaby się na taki krok, nie wyszłaby z domu o tej porze.
- Macie coś do picia? - Sama nie wierzyła, że o to pyta. Lubiła się napić, owszem, ale tym razem konsekwencje szarpały jej myśli jak pociski.
- Ha, jasne! - Uśmiechnął się jak by chciał powiedzieć 'będzie dobrze, nie bój się', co oczywiście było zwiastunem czegoś okropnego.

wtorek, 9 września 2014

Masaż w czworokącie
[autor: M.i M.][opowiadanie erotyczne]

Autor: M.i M.
Ja: Brunet i Anielica.
Oni: Blondyn i Diablica.
Narrator: Brunet.

Po ostatnim tak bardzo udanym spotkaniu z Blondynem i Diablicą kolejne spotkanie miało odbyć się u nas. W głowie pojawił mi się pewien pomysł - ba, tak naprawdę cały scenariusz - na spotkanie i podzieliłem się nim z Anielicą. Z szerokim uśmiechem zgodziła się i zaczęliśmy wspólnie obmyślać szczegóły. W realizacji planu szczególnie pomogło nam nasze nowe małżeńskie łóżko - o materacu mającym wymiary prawie trzy na dwa i pół metra. Gdy tego wieczoru nasi znajomi - Brunet i Anielica - zjawili się u nas, nie mogliśmy się doczekać. Oczywiście, nie mogłem się oprzeć, by nie zmierzyć wzrokiem tej pięknej kobiety i... Cóż, nie wiem, czy słowo "olśniewająco" jest tutaj wystarczające. Piękne buty z czarnej skóry, na wysokich obcasach, odkrywające drobne palce z pięknie pomalowanymi na krwistą czerwień paznokciami, potem śliczna spódnica, biała, kończąca się tuż ponad kolanami, wreszcie bluzeczka z jednym tylko ramiączkiem, pod którym mimo starań, nie dostrzegłem stanika.

- Robi wrażenie, prawda? - roześmiał się Blondyn. - To jej trzeci zestaw na dzisiaj - dodał. - Nie umiała się zdecydować.
- Do trzech razy sztuka - powiedziałem z uśmiechem, a potem patrzyłem w oczy Diablicy. - Wyglądasz po prostu cudownie - dodałem i cofnąłem się, wpuszczając ich do środka. Ja sam miałem na sobie spodnie od garnituru oraz koszulę, ale bez krawata, na luzie, Blondyn ubrał się w podobnym stylu. Za to moja Diablica ubrała króciutką, szeroką mini oraz koszulkę ciasno opinającą biust. Zauważyłem, że Blondyn nader często zerkał w jej dekolt i poczułem coś na kształt... Dumy, bo podniecenie towarzyszyło mi już od dłuższego czasu. Ale spokojnie, przecież dzisiaj mieliśmy naprawdę dużo czasu - całą noc. Naszych gości zaprosiliśmy do salonu i kolejna godzina przeleciała nam na luźnej rozmowie okraszonej dwoma butelkami czerwonego wina. Gdy wszyscy byli już nieco rozluźnieni, mogliśmy myśleć o dalszej części tego wieczoru. Co prawda, nikt z nas tego nie powiedział głośno, ale wszyscy byliśmy już mocno podnieceni. Poznałem to po dużym wybrzuszeniu na spodniach Blondyna, jak i wyraźnie zarysowanych skutkach obu naszych ulicznych pań. Uniosłem ponad stół dłoń z lampką wina.

sobota, 5 lipca 2014

Anielica, Diablica, Blondyn i Brunet
[część 6] [Fantazja KKMM][opowiadanie erotyczne]

Autor: Pacjent

- Kapelusz z losami nie jest już potrzebny. Teraz moja kolej - powiedział Brunet.

Popatrzcie wszyscy na moje krocze. Jest zmęczony, opadnięty, macie zrobić wszystko, żeby mój kutas stal na baczność.

- Blondynie i Diablico, siądźcie przy mnie. Moja Anielico, pokaż nam jak masujesz biust.
Moja dziewczyna stała naga przed naszą trójką i zaciskała dłonie na piersiach. Podszczypywała sutki. Były twarde i pięknie bordowe. Wyraźnie podniecone. 
- Wystarczy. Teraz moja Anielico stań w rozkroku. Szerzej. Jeszcze szerzej. Rozchyl wargi zewnętrzne i pokaż nam łechtaczkę i pobaw się nią przez chwilę. 
Guziczek był już duży z podniecenia. Wrażliwy na dotyk. Anielica zmoczyła palec śliną i zaczęła się pieścić. 
Ten widok wywołał u Panów lekką erekcję. Widać było, że są zmęczeni kilkoma orgazmami jednego wieczoru.
- Wciśnij pupkę w moją twarz, chcę poczuć twój intymny zapach...
Pozostała dwójka nie wie, że złamałem zasady i (nie można dotykać pozostałych osób będąc reżyserem) zlizałem kropelkę twojej kobiecej wilgoci z cipki. 
- Weź żelka i pokaż nam jak zmysłowo potrafisz robić loda.
Widząc ruch twojej głowy i sprawnie poruszający się języczek, niemal czułem, jakbyś robiła to mnie. 
- Gdybyś robiła to mnie, już dawno byś miała usta w nasieniu - powiedział Blondyn.

- Wystarczy - powiedziałem z uśmiechem. Teraz wstań Blondynie, a Anielica usiądzie na twoim miejscu. 
Pomyślałem, że Panie będą zachwycone, gdy Blondyn będzie się masturbował na ich oczach.
Chwycił go mocno i poruszył ręką. Główka znikała pod skórą. 
- Obciągnij go mocniej, pokaż nam główkę kutasa. Teraz przyciśnij go do brzucha, pokaż nam mosznę.
- Jaka gładka, zupełnie jak twoja - szepnęła do mnie Anielica.

- Wystarczy. Usiądź Blondynie. Diablico stań przed nami.
Teraz twoja dziewczyna będzie robiła to co jej każę. Ty wcześniej miałeś uciechę z Anielicy, to teraz ja z twojej Diablicy.

czwartek, 3 lipca 2014

Anielica, Diablica, Blondyn i Brunet
[część 5] [Fantazja KKMM][opowiadanie erotyczne]

Autor: Kusiciel

Kolejne losowanie..
Tym razem reżyseruje blondyn. Skoro jednak diablica już poruszyła ostrzejsze klimaty, postanowił wykorzystać sytuację troszkę inaczej.
-Brunecie Ty sobie ponownie usiądź ze mną na fotelach i po oglądamy co Panie nam zaprezentują. Pozwólcie, że zamiast Wami dyrygować po prostu powiem, kochajcie się ze sobą dla nas.
Anielica i Diablica spojrzały po sobie z lekkimi uśmiechami. Wydaje się jakby wręcz liczyły na taką sytuację. Jeszcze zanim zdążyły się położyć zaczęły delikatnie całować się przy łóżku. Bardzo szybko zapomniały o tym, że ktokolwiek poza nimi jest w pokoju. Diablica ułożyła Anielicę na łóżku, po czym ułożyła się nad nią, tak by jej noga napierała na jej cipeczkę. Usta obojga niemalże się od siebie nie odrywały, a z początku delikatne muśnięcia warg przemieniały się w coraz namiętniejsze pocałunki. W końcu język Diablicy zaczął pomalutku zbaczać na szyję Anielicy. W pokoju dało się słyszeć pomruki i głośne westchnięcia gdy noga Diablicy zaczynała poruszać się rytmicznie pomiędzy nogami jej kochanki. Kompletnie się nie spieszyła delektując się każdym gestem, każdym ruchem, muśnięciem ust, języka, dłoni, skóry. Widząc to z boku wydawało się jakby dwa ciała niemalże przemieniły się w jedno.
Panowie w tym czasie cieszyli się widokiem w pełni. Oba kutasy już od niemalże samego początku stały sztywno gotowe do akcji. Przez pewien czas masowali swoje penisy rozkoszując się sytuacją, po czym zaczęli zerkać na siebie.


środa, 2 lipca 2014

Anielica, Diablica, Blondyn i Brunet
[część 4] [Fantazja KKMM][opowiadanie erotyczne]

Autor: Pacjent

Gdy nieco doprowadziliśmy się do porządku i napiliśmy wina, przyszła pora na losowanie drugiego reżysera. 

Diablica wprowadziła diabelski klimat. Odkładamy na bok kartkę z jej imieniem i losujemy reżysera z pozostałem trójki. 
- Losuj Diablico - powiedział Brunet.
- Ok, więc... Blondyn
- Ech, szkoda - powiedział Blondyn.
- Brunet - wylosowała drugą kartkę.
- Czyli teraz reżyserem jest Anielica - powiedzieli niemal jednocześnie uczestnicy.

- Ja wam pokażę moją diabelską stronę, niegrzeczni chłopcy i dziewczęta - powiedziała zadziornie Anielica.

Usiadła na łóżku i zaczęła zastanawiać się nad poleceniami. Wszyscy oczekiwali w niepewności i podnieceniu na decyzję.

- Brunecie usiądź obok mnie, dla ciebie zadaniem będzie obserwowanie i podniecanie się widokiem kochającej się pary.
- To tak można? - zdziwił się Blondyn.
- Jestem reżyserem i mogę wszystko - odpowiedziała szybko Anielica. Diablico, połóż się na łóżku, na plecach. Blondynie, połóż się na Diablicy. Dla odmiany kochajcie się w pozycji misjonarskiej, my sobie popatrzymy ze wszystkich stron.

Nieznajomi wykonali polecenie. Zaczęli od pocałunków, następnie penis Blondyna wszedł w cipkę Diablicy. Męskość wchodziła i wychodziła z wnętrza Diablicy. Pozostała dwójka przyglądała się przedstawieniu. Stanęli za kochającą się parą przyglądając na ruchy bioder Blondyna. Patrzyli na jego pośladki, mosznę falującą z każdym pchnięciem.
- Szkoda, że nie mogę włożyć palców w cipkę - szepnęła Anielica do Bruneta.
- No niestety, reżyser tylko patrzy. Za to ja mogę. 
Podszedł bliżej zagłówka łóżka, tak by para go widziała. Penis był może ze 30 centymetrów od ich głów. Pieścił go ręką patrząc na stosunek. Ściągał skórkę, masował jądra, robił wszystko, by dwójka leżąca na łóżku miała dodatkowe bodźce. 
- Mmmm - jęknął Blondyn i spuścił się w swoją dziewczynę.
Diablica uśmiechnęła się widząc orgazm swojego chłopaka. 

- Wstańcie oboje - rozkazała Anielica - Blondynie, miałeś orgazm, więc chodź do mnie i odpocznij, dla dwójki plan mam taki... Brunecie, połóż się na łóżku ze sterczącym penisem. Diablico - usiądź na nim i ujeżdżaj. Ja będę patrzyła jak twoja dziewczyna ujeżdża mojego chłopaka, a ty Blondynie będziesz patrzył, jak mój chłopak penetruje cipkę twojej partnerki. Możesz w tym czasie masować kutasa.

wtorek, 1 lipca 2014

Anielica, Diablica, Blondyn i Brunet
[część 3] [Fantazja KKMM][opowiadanie erotyczne]

Autor: Kusiciel

Anielica i Brunet lekko już przysypiali, gdy nagle światła w pokoju rozbłysły. Całe pomieszczenie wypełniła ciemna, czerwona poświata. Wszystkie lampy były przykryte czerwonym suknem.
-Przygotowaliśmy dla naszych gospodarzy pewną zabawę. Losujcie osoby z kapelusza a sami się przekonacie na czym polega.
Bez wahania cała czwórka żądna dalszej zabawy wylosowała kolejne osoby.
Brunet…Blondyn…Anielica…Diablica
-Mmm ostatnia osoba reżyseruje zabawę, a reszta musi się w pełni dostosować.  Ogromnie się cieszę, że to na mnie padło na początku – Diablica mówiła z iście demonicznym uśmiechem na twarzy – Odkąd przyszliśmy marzę by sprawić by ten słodki Aniołek stracił dużo na swojej niewinności. Coś na tą okazję przyniosłam.
Diablica rzuciła na łóżko obróżkę z cienkim łańcuszkiem, koszulkę i stringi. Ubranie miało to do siebie, że przy bliższym przyjrzeniu się, okazywało się iż było ponacinane w niektórych miejscach.
Anielica patrzyła bardzo zaciekawiona, rozumiejąc, że zagra tutaj główną rolę.
-Później zrozumiesz wszystko moja droga Anielico. Brunecie, załóż swojej ukochanej obróżkę a potem usiądź na fotelu. Połóż ręce na poręczach i tylko obserwuj bez słowa.


Brunet nie czekając od razu wykonał polecenie wydane przez diablice. Na smukłej szyi Anielicy ciasno opięła się obróżka a łańcuszek opadł miedzy jej śliczne piersi.
-Scenariusz jest taki… ukochana zdradza swojego ukochanego. Do tego swojemu kochankowi oddaje się w pełni i jest gotowa dla niego na wszystkie zabawy. Blondynie, zaciągnij swoją słodką laseczkę na podłogę… nie nie za rękę, przecież łańcuch do tego właśnie służy.
Partner Diablicy posłusznie zaciągnął Anielicę na podłogę, trzymając tylko za łańcuszek. Kobieta musiała kroczyć cały czas na czworaka.

niedziela, 29 czerwca 2014

Anielica, Diablica, Blondyn i Brunet
[część 2] [Fantazja KKMM][opowiadanie erotyczne]

Autor: Pacjent

Po pieszczotach poszliśmy we czwórkę na górę. Po raz pierwszy Diablica i Blondyn zobaczyli naszą łazienkę. Średniej wielkości pomieszczenie wyłożone mozaiką. Zaraz przy drzwiach widoczna jest umywalka. Nie mamy kabiny prysznicowej, tylko wydzielone przestronne miejsce w rogu. Jedyną barierą dla pryskającej wody jest duża tafla szkła.
- Kto pierwszy wskakuje pod prysznic? - zapytał Brunet - jesteście gośćmi więc proszę...
- Jako goście mamy życzenie, by gospodarze weszli pod prysznic, a ja z moją Diablicą popatrzymy na was - odpowiedział Blondyn.

Byliśmy nadzy, oddzielała nas jedynie szyba.
Brunet stanął za swoją Anielicą i puścił wodę. Namydlił piersi, skierował dłonie na brzuszek. Ześlizgnął się na wydepilowane łono i dokładnie, długo, namiętnie mył cipkę z kobiecych soków i spermy.
- Jeszcze dupkę - powiedziała Anielica i odwróciła się tyłem do obserwującej pary.
Chwyciła pośladki i rozchyliła, ukazując dopiero co umytą, czystą, świeżą i różową cipkę oraz ciaśniejszy otworek. 
Wszyscy spojrzeli na siebie i widać było, że panom podoba się sytuacja. Penisy stały na baczność. Rozmiarowo są podobni. Nawet podobnie ogoleni na dole. Gładkie moszny i lekko zarośnięte wzgórki. 

Anielica uklękła przed chłopakiem i zaczęła ssać męskość. Diablica zareagowała i opierając się o umywalkę mocno wypięła tyłeczek. Jej partner wszedł w cipkę i powoli posuwał. 

Brunet oparty o ścianę prysznica obserwował partnerkę, w ustach której znikał penis. Robiła to delikatnie, zmysłowo. Wsuwała i wysuwała. Oblizywała główkę i wędzidełko. Zerkał też na kochającą się parę.
- Stań w lekkim rozkroku - powiedziała Anielica, co przykuło również uwagę pozostałej dwójki. 
Nałożyła żel na palec i wsunęła głęboko w pupę mężczyzny. Znalazła prostatę i delikatnymi kolistymi ruchami zaczęła pieścić. Nogi zaczęły się uginać, z dziurki płynął przeźroczysty płyn, który szybko zlizała. Gdybym wiedział, że pieszczenie pupy jest tak przyjemne, oddałbym jej to miejsce do dyspozycji już wcześniej.

W tym czasie Blondyn pieprzył swoją połówkę. Ostro. Diablica wypinała tyłeczek coraz mocniej, jakby chciała w ten sposób poczuć jeszcze jeden milimetr długości penisa. Żeby jądra uderzały o cipkę. Zaczęła pieścić łechtaczkę i głośniej jęczeć. Penis znikał w jej wnętrzu. Partner złapał ją za włosy i pociągnął z wyczuciem, lecz niesamowicie podniecająco. Diablica wygięła plecy w łuk, a męskość wepchnął do granic, aż uderzył główką w koniec pochwy.

- Zamieńmy się partnerami - powiedziała Anielica.

sobota, 28 czerwca 2014

Anielica, Diablica, Blondyn i Brunet
[część 1] [Fantazja KKMM][opowiadanie erotyczne]

Autor: Kusiciel


Oni Brunet i Anielica
My Blondyn i Diablica
Umówione spotkanie 18.30 u tych lekko tajemniczych lecz ciekawych i przyciągających znajomych. Byliśmy o czasie. Nie chcieli byśmy by z góry pomyśleli o nas coś niemiłego. Domek jednorodzinny, lekko na uboczu, otoczony drzewami. Idąc tamtędy wieczorem można by się troszkę zlęknąć lecz w naszej sytuacji pojawiała się tylko myśl, że będzie można być naprawdę głośno, a żadne wścibskie ucho i tak tego nie usłyszy. Ta myśl wymalowała na naszych twarzach ciepłe uśmiechy.
Puk puk.. otworzyli oboje. Ubrani dosyć elegancko lecz nie sztywno.
Ona lekka koszulka z guziczkami na całej długości, rozpięta pod szyją. Ślicznie opinała jej krągły biust, napinając przy tym kolejne zapięcia. Można by nawet rzec, że już w pierwszej chwili liczyło się na to, że ją zrzuci. Uroczy uśmiech i jaśniejsza cera. Ramiona Anielicy skryte pod długimi, jasnymi blond włosami. Wodząc wzrokiem w dół spojrzenie oplatało jej obcisłą spódniczkę i bose stópki. W domu nie było sensu chodzić w butach.

On ubrany w marynarkę i luźniejszy t-shirt, z pod którego jednak nadal dało się widzieć jego budowę ciała. Już wcześniej rozmawialiśmy o tym jak oboje regularnie ćwiczą… na różne sposoby, wyraźnie ich wygląd to odzwierciedlał. Krótkie, ciemne włosy przyjemnie podkreślały przystojną twarz Bruneta. Silnie zarysowane kości policzkowe i szeroki uśmiech na nasz widok był również bardzo przyjemny. Od pasa w dół przyodział jeansy z guzikami , elegancko komponujące się z resztą.
Diablica i Blondyn byli Diablicą i Blondynem. Atrakcyjni młodzi ludzie lubujący się w przeróżnych zabawach. Czyż w życiu nie warto próbować nowych rzeczy, zwłaszcza jeśli wiąże się to z dotykiem i pieszczotami innego ciała? Ona wolała ciemniejsze barwy. Czarne jeansy ciasno opinające zgrabny tyłeczek. Obcisła bluzeczka z większym dekoltem uwydatniającym biust. Jest gorąco więc więcej nakryć było by zbędnych. Blondyn w trochę dłuższych włosach okalających jego ogoloną twarz, ubrany był w czarną koszulę i niebieskie jeansy.
-Siadajcie, przygotowaliśmy już kieliszki. Pozwolicie, że włączymy jakąś relaksującą muzyczkę.
Cicho lecący w tle utwór wyjątkowo dobrze komponował się z naszymi nastrojami, podekscytowania, zaciekawienia i.. podniecenia.