Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opowiadania czytelników. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opowiadania czytelników. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 lutego 2015

Fantazja o wibratorze
[autor: cyrlix][opowiadanie erotyczne]

Cześć,
Ponieważ moje uzasadnienie do konkursu jest jednocześnie opowiadaniem i nie mieści się w komentarzach, to przesyłam je do Was. Jeśli się Wam spodoba to możecie je opublikować :)

[Ponieważ nam się podoba, z przyjemnością publikujemy kolejne opowiadanie czytelnika. A ponieważ jest to opowiadanie konkursowe, to tym bardziej  jesteśmy zobowiązani do publikacji :)]

Jesteśmy z moją W. ze sobą od 5 lat. Mamy bardzo udane życie seksualne ale ostatnio poczułem, że moja W. ma ochotę na coś innego. Gdy byłem w pracy zadzwoniła do mnie z pytaniem
- Mogę wydać 100 zł
- Na co?
- Nie powiem, niespodzianka.
Ze względu, że już trochę moją W. znam i wiem co jej może chodzić po głowie zgodziłem się bez wahania ale musiałem obiecać, że przesyłkę zobaczę dopiero jak przyjdzie. Bez sprawdzania przelewu.
Paczka przyszła po 2 dniach. Akurat odsypiałem nocną zmianę gdy zadzwonił listonosz do drzwi i moja W. pobiegła mu otworzyć, po czym gdy drzwi trzasnęły zamknęła się w łazience.
Do sypialni weszła już ubrana w nowy komplecik. Czerwono czarny gorsecik pięknie leżał na jej ciałku. Cycuszki odpowiednio podniesione i wyprofilowane prześwitywały przez koronkowy materiał. Wydziałem już, że jest podniecona. Sutki sterczały i chciały wyskoczyć zza materiału, żebym mógł je lizać, ssać i pieścić. Na dole gorsecik był trochę luźniejszy i delikatnie zachodził na pośladki. 

piątek, 10 października 2014

Podwójna penetracja
[autorka: Kate][opowiadanie erotyczne]

Autorka: Kate

Deszczowy dzień, jak każdy o tej porze roku. Kate siedziała na parapecie wpatrzona w wyścig kropel na jej brudnym oknie.  Jej życie było jak burza, proste nieco wybuchowe, ale wciąż nieodbiegające od jakichkolwiek norm. Nie chciała już tak dłużej spływać po tej ziemi w nadziei na niezależną i tak od niej wygraną. Bez namysłu ubrała się i wyszła z domu.  Szła przez znany jej park bez pomysłu na siebie i resztę nocy. Siedząc zawsze na tej samej ławce paliła mentolowe papierosy łatwo przechodzące przez gardło.  Nie spodziewała się jakiegokolwiek suspensu.

- Dasz jedną? - Usłyszała rozbawiony głos.
- Jasne- rozgarnęła mokrą grzywkę i wyciągnęła paczkę L&M. Stał przed nią chłopak w przemoczonej bluzie, takiej, jaką nosiła teraz większość młodych, z jakimś mainstreamowym napisem. Przystojny całkiem- przeszło jej przez myśl- mimo tych pizdowato-ulizanych, czarnych włosków.
- Sama tu siedzisz, w deszczu?
- Taa, myślę. - rzuciła od niechcenia opuszczając głowę tak alby deszcz całkowicie nie zaatakował jej makijażu.
- Może chcesz pomyśleć z moimi kuplami, siedzimy w samochodzie koło boiska, rozgrzejesz się.
Już chciała odmówić. Przypomniała sobie jednak o kropach na szybie i nudnym jutrze. Z niepewnością zerknęła na zaparkowany samochód z włączoną muzyką, jakiej nie cierpiała. Wcześniej nigdy nie odważyłaby się na taki krok, nie wyszłaby z domu o tej porze.
- Macie coś do picia? - Sama nie wierzyła, że o to pyta. Lubiła się napić, owszem, ale tym razem konsekwencje szarpały jej myśli jak pociski.
- Ha, jasne! - Uśmiechnął się jak by chciał powiedzieć 'będzie dobrze, nie bój się', co oczywiście było zwiastunem czegoś okropnego.


wtorek, 9 września 2014

Masaż w czworokącie
[autor: M.i M.][opowiadanie erotyczne]

Autor: M.i M.
Ja: Brunet i Anielica.
Oni: Blondyn i Diablica.
Narrator: Brunet.

Po ostatnim tak bardzo udanym spotkaniu z Blondynem i Diablicą kolejne spotkanie miało odbyć się u nas. W głowie pojawił mi się pewien pomysł - ba, tak naprawdę cały scenariusz - na spotkanie i podzieliłem się nim z Anielicą. Z szerokim uśmiechem zgodziła się i zaczęliśmy wspólnie obmyślać szczegóły. W realizacji planu szczególnie pomogło nam nasze nowe małżeńskie łóżko - o materacu mającym wymiary prawie trzy na dwa i pół metra. Gdy tego wieczoru nasi znajomi - Brunet i Anielica - zjawili się u nas, nie mogliśmy się doczekać. Oczywiście, nie mogłem się oprzeć, by nie zmierzyć wzrokiem tej pięknej kobiety i... Cóż, nie wiem, czy słowo "olśniewająco" jest tutaj wystarczające. Piękne buty z czarnej skóry, na wysokich obcasach, odkrywające drobne palce z pięknie pomalowanymi na krwistą czerwień paznokciami, potem śliczna spódnica, biała, kończąca się tuż ponad kolanami, wreszcie bluzeczka z jednym tylko ramiączkiem, pod którym mimo starań, nie dostrzegłem stanika.

- Robi wrażenie, prawda? - roześmiał się Blondyn. - To jej trzeci zestaw na dzisiaj - dodał. - Nie umiała się zdecydować.
- Do trzech razy sztuka - powiedziałem z uśmiechem, a potem patrzyłem w oczy Diablicy. - Wyglądasz po prostu cudownie - dodałem i cofnąłem się, wpuszczając ich do środka. Ja sam miałem na sobie spodnie od garnituru oraz koszulę, ale bez krawata, na luzie, Blondyn ubrał się w podobnym stylu. Za to moja Diablica ubrała króciutką, szeroką mini oraz koszulkę ciasno opinającą biust. Zauważyłem, że Blondyn nader często zerkał w jej dekolt i poczułem coś na kształt... Dumy, bo podniecenie towarzyszyło mi już od dłuższego czasu. Ale spokojnie, przecież dzisiaj mieliśmy naprawdę dużo czasu - całą noc. Naszych gości zaprosiliśmy do salonu i kolejna godzina przeleciała nam na luźnej rozmowie okraszonej dwoma butelkami czerwonego wina. Gdy wszyscy byli już nieco rozluźnieni, mogliśmy myśleć o dalszej części tego wieczoru. Co prawda, nikt z nas tego nie powiedział głośno, ale wszyscy byliśmy już mocno podnieceni. Poznałem to po dużym wybrzuszeniu na spodniach Blondyna, jak i wyraźnie zarysowanych skutkach obu naszych ulicznych pań. Uniosłem ponad stół dłoń z lampką wina.


sobota, 5 lipca 2014

Anielica, Diablica, Blondyn i Brunet
[część 6] [Fantazja KKMM][opowiadanie erotyczne]

Autor: Pacjent

- Kapelusz z losami nie jest już potrzebny. Teraz moja kolej - powiedział Brunet.

Popatrzcie wszyscy na moje krocze. Jest zmęczony, opadnięty, macie zrobić wszystko, żeby mój kutas stal na baczność.

- Blondynie i Diablico, siądźcie przy mnie. Moja Anielico, pokaż nam jak masujesz biust.
Moja dziewczyna stała naga przed naszą trójką i zaciskała dłonie na piersiach. Podszczypywała sutki. Były twarde i pięknie bordowe. Wyraźnie podniecone. 
- Wystarczy. Teraz moja Anielico stań w rozkroku. Szerzej. Jeszcze szerzej. Rozchyl wargi zewnętrzne i pokaż nam łechtaczkę i pobaw się nią przez chwilę. 
Guziczek był już duży z podniecenia. Wrażliwy na dotyk. Anielica zmoczyła palec śliną i zaczęła się pieścić. 
Ten widok wywołał u Panów lekką erekcję. Widać było, że są zmęczeni kilkoma orgazmami jednego wieczoru.
- Wciśnij pupkę w moją twarz, chcę poczuć twój intymny zapach...
Pozostała dwójka nie wie, że złamałem zasady i (nie można dotykać pozostałych osób będąc reżyserem) zlizałem kropelkę twojej kobiecej wilgoci z cipki. 
- Weź żelka i pokaż nam jak zmysłowo potrafisz robić loda.
Widząc ruch twojej głowy i sprawnie poruszający się języczek, niemal czułem, jakbyś robiła to mnie. 
- Gdybyś robiła to mnie, już dawno byś miała usta w nasieniu - powiedział Blondyn.

- Wystarczy - powiedziałem z uśmiechem. Teraz wstań Blondynie, a Anielica usiądzie na twoim miejscu. 
Pomyślałem, że Panie będą zachwycone, gdy Blondyn będzie się masturbował na ich oczach.
Chwycił go mocno i poruszył ręką. Główka znikała pod skórą. 
- Obciągnij go mocniej, pokaż nam główkę kutasa. Teraz przyciśnij go do brzucha, pokaż nam mosznę.
- Jaka gładka, zupełnie jak twoja - szepnęła do mnie Anielica.

- Wystarczy. Usiądź Blondynie. Diablico stań przed nami.
Teraz twoja dziewczyna będzie robiła to co jej każę. Ty wcześniej miałeś uciechę z Anielicy, to teraz ja z twojej Diablicy. 

czwartek, 3 lipca 2014

Anielica, Diablica, Blondyn i Brunet
[część 5] [Fantazja KKMM][opowiadanie erotyczne]

Autor: Kusiciel

Kolejne losowanie..
Tym razem reżyseruje blondyn. Skoro jednak diablica już poruszyła ostrzejsze klimaty, postanowił wykorzystać sytuację troszkę inaczej.
-Brunecie Ty sobie ponownie usiądź ze mną na fotelach i po oglądamy co Panie nam zaprezentują. Pozwólcie, że zamiast Wami dyrygować po prostu powiem, kochajcie się ze sobą dla nas.
Anielica i Diablica spojrzały po sobie z lekkimi uśmiechami. Wydaje się jakby wręcz liczyły na taką sytuację. Jeszcze zanim zdążyły się położyć zaczęły delikatnie całować się przy łóżku. Bardzo szybko zapomniały o tym, że ktokolwiek poza nimi jest w pokoju. Diablica ułożyła Anielicę na łóżku, po czym ułożyła się nad nią, tak by jej noga napierała na jej cipeczkę. Usta obojga niemalże się od siebie nie odrywały, a z początku delikatne muśnięcia warg przemieniały się w coraz namiętniejsze pocałunki. W końcu język Diablicy zaczął pomalutku zbaczać na szyję Anielicy. W pokoju dało się słyszeć pomruki i głośne westchnięcia gdy noga Diablicy zaczynała poruszać się rytmicznie pomiędzy nogami jej kochanki. Kompletnie się nie spieszyła delektując się każdym gestem, każdym ruchem, muśnięciem ust, języka, dłoni, skóry. Widząc to z boku wydawało się jakby dwa ciała niemalże przemieniły się w jedno.
Panowie w tym czasie cieszyli się widokiem w pełni. Oba kutasy już od niemalże samego początku stały sztywno gotowe do akcji. Przez pewien czas masowali swoje penisy rozkoszując się sytuacją, po czym zaczęli zerkać na siebie.

środa, 2 lipca 2014

Anielica, Diablica, Blondyn i Brunet
[część 4] [Fantazja KKMM][opowiadanie erotyczne]

Autor: Pacjent

Gdy nieco doprowadziliśmy się do porządku i napiliśmy wina, przyszła pora na losowanie drugiego reżysera. 

Diablica wprowadziła diabelski klimat. Odkładamy na bok kartkę z jej imieniem i losujemy reżysera z pozostałem trójki. 
- Losuj Diablico - powiedział Brunet.
- Ok, więc... Blondyn
- Ech, szkoda - powiedział Blondyn.
- Brunet - wylosowała drugą kartkę.
- Czyli teraz reżyserem jest Anielica - powiedzieli niemal jednocześnie uczestnicy.

- Ja wam pokażę moją diabelską stronę, niegrzeczni chłopcy i dziewczęta - powiedziała zadziornie Anielica.

Usiadła na łóżku i zaczęła zastanawiać się nad poleceniami. Wszyscy oczekiwali w niepewności i podnieceniu na decyzję.

- Brunecie usiądź obok mnie, dla ciebie zadaniem będzie obserwowanie i podniecanie się widokiem kochającej się pary.
- To tak można? - zdziwił się Blondyn.
- Jestem reżyserem i mogę wszystko - odpowiedziała szybko Anielica. Diablico, połóż się na łóżku, na plecach. Blondynie, połóż się na Diablicy. Dla odmiany kochajcie się w pozycji misjonarskiej, my sobie popatrzymy ze wszystkich stron.

wtorek, 1 lipca 2014

Anielica, Diablica, Blondyn i Brunet
[część 3] [Fantazja KKMM][opowiadanie erotyczne]

Autor: Kusiciel

Anielica i Brunet lekko już przysypiali, gdy nagle światła w pokoju rozbłysły. Całe pomieszczenie wypełniła ciemna, czerwona poświata. Wszystkie lampy były przykryte czerwonym suknem.
-Przygotowaliśmy dla naszych gospodarzy pewną zabawę. Losujcie osoby z kapelusza a sami się przekonacie na czym polega.
Bez wahania cała czwórka żądna dalszej zabawy wylosowała kolejne osoby.
Brunet…Blondyn…Anielica…Diablica
-Mmm ostatnia osoba reżyseruje zabawę, a reszta musi się w pełni dostosować.  Ogromnie się cieszę, że to na mnie padło na początku – Diablica mówiła z iście demonicznym uśmiechem na twarzy – Odkąd przyszliśmy marzę by sprawić by ten słodki Aniołek stracił dużo na swojej niewinności. Coś na tą okazję przyniosłam.
Diablica rzuciła na łóżko obróżkę z cienkim łańcuszkiem, koszulkę i stringi. Ubranie miało to do siebie, że przy bliższym przyjrzeniu się, okazywało się iż było ponacinane w niektórych miejscach.
Anielica patrzyła bardzo zaciekawiona, rozumiejąc, że zagra tutaj główną rolę.
-Później zrozumiesz wszystko moja droga Anielico. Brunecie, załóż swojej ukochanej obróżkę a potem usiądź na fotelu. Połóż ręce na poręczach i tylko obserwuj bez słowa.

niedziela, 29 czerwca 2014

Anielica, Diablica, Blondyn i Brunet
[część 2] [Fantazja KKMM][opowiadanie erotyczne]

Autor: Pacjent

Po pieszczotach poszliśmy we czwórkę na górę. Po raz pierwszy Diablica i Blondyn zobaczyli naszą łazienkę. Średniej wielkości pomieszczenie wyłożone mozaiką. Zaraz przy drzwiach widoczna jest umywalka. Nie mamy kabiny prysznicowej, tylko wydzielone przestronne miejsce w rogu. Jedyną barierą dla pryskającej wody jest duża tafla szkła.
- Kto pierwszy wskakuje pod prysznic? - zapytał Brunet - jesteście gośćmi więc proszę...
- Jako goście mamy życzenie, by gospodarze weszli pod prysznic, a ja z moją Diablicą popatrzymy na was - odpowiedział Blondyn.

Byliśmy nadzy, oddzielała nas jedynie szyba.
Brunet stanął za swoją Anielicą i puścił wodę. Namydlił piersi, skierował dłonie na brzuszek. Ześlizgnął się na wydepilowane łono i dokładnie, długo, namiętnie mył cipkę z kobiecych soków i spermy.
- Jeszcze dupkę - powiedziała Anielica i odwróciła się tyłem do obserwującej pary.
Chwyciła pośladki i rozchyliła, ukazując dopiero co umytą, czystą, świeżą i różową cipkę oraz ciaśniejszy otworek. 
Wszyscy spojrzeli na siebie i widać było, że panom podoba się sytuacja. Penisy stały na baczność. Rozmiarowo są podobni. Nawet podobnie ogoleni na dole. Gładkie moszny i lekko zarośnięte wzgórki. 

Anielica uklękła przed chłopakiem i zaczęła ssać męskość. Diablica zareagowała i opierając się o umywalkę mocno wypięła tyłeczek. Jej partner wszedł w cipkę i powoli posuwał. 

sobota, 28 czerwca 2014

Anielica, Diablica, Blondyn i Brunet
[część 1] [Fantazja KKMM][opowiadanie erotyczne]

Autor: Kusiciel


Oni Brunet i Anielica
My Blondyn i Diablica
Umówione spotkanie 18.30 u tych lekko tajemniczych lecz ciekawych i przyciągających znajomych. Byliśmy o czasie. Nie chcieli byśmy by z góry pomyśleli o nas coś niemiłego. Domek jednorodzinny, lekko na uboczu, otoczony drzewami. Idąc tamtędy wieczorem można by się troszkę zlęknąć lecz w naszej sytuacji pojawiała się tylko myśl, że będzie można być naprawdę głośno, a żadne wścibskie ucho i tak tego nie usłyszy. Ta myśl wymalowała na naszych twarzach ciepłe uśmiechy.
Puk puk.. otworzyli oboje. Ubrani dosyć elegancko lecz nie sztywno.
Ona lekka koszulka z guziczkami na całej długości, rozpięta pod szyją. Ślicznie opinała jej krągły biust, napinając przy tym kolejne zapięcia. Można by nawet rzec, że już w pierwszej chwili liczyło się na to, że ją zrzuci. Uroczy uśmiech i jaśniejsza cera. Ramiona Anielicy skryte pod długimi, jasnymi blond włosami. Wodząc wzrokiem w dół spojrzenie oplatało jej obcisłą spódniczkę i bose stópki. W domu nie było sensu chodzić w butach.