Evelynn siedziała w majtkach i biustonoszu.
Nasza trójka wpatrywała się w nią czekając na rozwój sytuacji.
Odchyliła białe majtki pokazując cipkę.
James aż poderwał się z fotela i przybliżył twarz by lepiej widzieć.
- No, no - odezwała się Tess - widzieliśmy was na filmie, teraz możemy porównać z rzeczywistością.
- Która jest lepsza niż film - dodał James.
Żołądź Jamesa błyszczała od wilgoci.
Musiał go dotykać, gdy byłem skupiony na Tess i Evelynn.
Aby James nie był zazdrosny o pokaz, który zrobiła jego żona, Evelynn wstała, wypięła pupę i odchyliła sznurek stringów pokazując cipkę i tyłeczek.
Spojrzałem na męskość Jamesa - naprężyła się mocniej.
Aż rozchylił nogi i przesunął biodra do przodu, jakby chciał by Evelynn na nim usiadła.
Jednak nie zamierzaliśmy złamać zasady, którą przyjęliśmy przed zabawą.
- Dotykamy tylko siebie, nie wymieniamy się partnerami!
Wszyscy siedzieliśmy, i każde z nas myślało co tu zrobić, by zwiększyć napięcie erotyczne i z czasem pozbyć się go.
- Ile razy możesz się spuścić Grant?
- Teraz? Dziennie?
- Przykładowo w czasie tej zabawy.
- Ze trzy, z małymi przerwami.
- Lubię smak spermy, wiesz? - zmysłowo powiedziała.
- Teraz już wiem.
- I co ty na to?
- Ja lubię smak cipki, mógłbym codziennie ssać i spijać wilgoć, każdą kropelkę, z każdego zakątka, a jeśli kropelka spłynie na drugą dziurkę...
- To co, to co? - droczyła się.
- Również tę kropelkę dokładnie wyliżę.