piątek, 23 stycznia 2015

Korek analny z silikonu Silicone Stars Smile Pointer
plug dla początkujących [test - recenzja - opinia]

Mam wrażenie, że to najtrudniejsza recenzja ze wszystkich opublikowanych na łamach bloga erotycznego  www.jaimojapielegniarka.blogspot.com. Korek jaki jest - każdy widzi, gdzie się go wkłada - każdy wie, w jakim celu się go stosuje - pewnie każdy czytał. No i co dalej?

W temat wejdziemy... głęboko. I niech rozgrzeje was myśl, że od teraz pupa pielęgniarki będzie wypełniana częściej w opowiadaniach.  

Korek analny ma wiele imion. Można go kupić pod nazwami: wtyczka analna, zatyczka analna, plug analny (mój edytor tekstu cały czas podmienia mi na pług, może ma to związek z porą roku i fatalnymi warunkami na drodze). Producentem jest niemiecka firma you2toys.

Korek analny z silikonu Silicone Stars Smile Pointer [test - recenzja - opinia]

piątek, 16 stycznia 2015

Wibrujący pierścień erekcyjny z silikonu Shots Toys Rabbit
lepszy niż Viagra? [test - recenzja - opinia]

Mały, ale wariat!

To dotychczas najmniejszy opisywany przez nas gadżet. Co nie oznacza, że niesie najmniej przyjemności. Wręcz przeciwnie. Właściciel sklepu zaskoczył nas paczką, w której znalazł się wibrujący pierścień erekcyjny Shots Toys Rabbit Cockring i karteczka Koniecznie wypróbujcie.

Mały gadżet kryje w sobie kilka funkcji. Jest to pierścień erekcyjny, opaska opóźniająca wytrysk, wibrator (dlaczego wyodrębniłem tę funkcję przeczytacie dalej) i masażer łechtaczki.

Wibrujący pierścień erekcyjny z silikonu Shots Toys Rabbit [test - recenzja - opinia]

sobota, 10 stycznia 2015

Żel nawilżający z dodatkiem kofeiny Pjur Espresso
pobudź cipkę i penisa [test - recenzja - opinia]

Żel nawilżający nie jest potrzebny do seksu oralnego, można ale nie trzeba stosować go do seksu waginalnego i jest potrzebny przy penetracji analnej. Stąd też do pewnego momentu w ogóle nie jest potrzebny w związku. Do czasu...

Do czasu aż odkryjemy, jak przyjemne potrafi być ssanie penisa posmarowanego żelem truskawkowym, że piersi o smaku wiśni są bardzo apetyczne, a szybki numerek z penetracją (bez gry wstępnej) daje więcej wrażeń niż godzinny seks. Tego nie zrobimy bez żelu, więc zaczynamy rozglądać się w drogeriach i seksshopach za czymś odpowiednim dla nas.

W paczce, która skrywała korek analny Smile Pointer znaleźliśmy przydatny dodatek - żel nawilżający na bazie wody Pjur Espresso. Nie jest to zwykły żel. Należy do rodziny lubrykantów stymulujących. Espresso ma związek z kawą. Magicznym dodatkiem, który ma nas energetyzować, jest kofeina.

Niemiecka firma Pjur ma w swojej ofercie blisko 50 różnych lubrykantów i żeli do masażu. Specjalizują się w produkcji żeli klasycznych, wspomagających, smakowych, do seksu analnego a nawet preparatów do nawilżania lateksu.

Żel nawilżający z dodatkiem kofeiny Pjur Espresso [test - recenzja - opinia]


piątek, 9 stycznia 2015

Pielęgniarka, pacjent i lesbijski trójkąt
opowieść z basenem w tle [opowiadanie erotyczne]

- Śniłam o seksie z dwoma kobietami - tymi słowami zaczęłaś weekendowy poranek.
- Dziewczynami czy kobietami?
- Kobietami, jedna miała ze trzydzieści lat, druga niewiele ponad czterdzieści.
- Zobacz co ze mną robisz - powiedziałem odchylając kołdrę.

Męskość podnosiła się. Leżałem na boku, więc zwisała oparta o pachwinę i z sekundy na sekundę powiększała się. 

- W szafie masz trzy masturbatory - zaczęła mówić moja pielęgniarka. Wyobraź sobie, że jesteśmy we trzy w pokoju z tobą i możemy cię zadowolić. Każda z nas ma trzy dziurki. Takie żywe masturbatory. U każdej dziewczyny możesz wybrać dokładnie jedną dziurkę. Co byś zrobił?
- Ty, trzydziestolatka, czterdziestolatka i mogę wybrać usta, cipkę i tyłeczek? - ułożyłem sobie wszystko w głowie.
- Mhm...
- Męskość włożyłbym w twoją..., niech pomyślę...., w cipkę, w twoją pielęgniarską, soczystą, gorącą cipkę. 
- Mmmm..., spuściłbyś się w nią?
- Gdybym cię już porządnie wymęczył i zaspokoił, to tak.
- A co z pozostałymi dziewczynami?
- W ciaśniejszą dziurkę trzydziestolatki włożyłbym korek, a gdy już byłaby rozluźniona, wypełniłbym jej anus moim naprężonym kutasem. 

- Ohoho, ale masz fantazję - zaśmiała się pielęgniarka - to co z czterdziestolatką?
- Chciałbym poczuć jej dojrzałe usta na nim.
- Czterdziestolatka miałaby zrobić ci laskę? No proszę, jakie mój pacjent ma marzenia o obciąganiu. 
- Sama zaczęłaś temat - odbiłem piłeczkę. 
- Chciałam cię rozbudzić i widzę - zerknęła pod kołdrę - że mi się to udało.
- Chcę kochać się tylko z tobą. Choć te nasze fantazje są fajne. Ale niech pozostaną fantazjami. 
- To może seks równoległy? My razem i one razem w jednym pokoju.
- Hmmm...
- Ty byś popatrzył na dwie cipki, one by patrzyły na twojego penisa, ja bym patrzyła na wszystkich.
- To by ewentualnie mogło być, jeśli masz ochotę. Poza tym wracaj do tematu, bo nadal nie wiem nic o twoim śnie.

czwartek, 8 stycznia 2015

Mój penis ma we wzwodzie...
czyli jak długiego ma statystyczny Polak? [ankieta erotyczna]

Wyniki ankiety nie są zaskoczeniem, ponieważ rozmiar europejski średni króluje w naszym kraju. Jako pielęgniarka i kobieta śpieszę z informacją, której nie podaje się często, że głębokość kobiecej pochwy to średnio ok. 10 cm. Powielany od lat mit jest prawdą - nie liczy się długość, a technika.

środa, 7 stycznia 2015

Teleturniej dla swingersów
seks z kilkoma parami [opowiadanie erotyczne]

- Jaki miałem sen... - powiedziałem, gdy pielęgniarka otworzyła oczy.
- Hm?
- Sen śpiochu, miałem zboczony sen.
- Spać mi się chce.
- To posłuchaj, od razu się przebudzisz - dopowiedziałem energicznie.

- Braliśmy udział w teleturnieju. Było siedem par, dokładnie siedem, nie wiem skąd tak dokładna liczba we śnie. Mieliśmy zawiązane oczy, często za parawanem, albo ścianą z dziurą... trzeba było wykonać różne zadania, mające na celu wskazanie swojej połówki.
- Zamieniam się w słuch - przerwała mi pielęgniarka.
- Jeśli powiedziałaś to jest mój partner i się pomyliłaś, para przegrywała.
- Wygraliśmy?
- Nie wiem, to mi się nie śniło albo nie pamiętam.
- Eeeee..., szkoda - kręciłaś nosem.
- Zaraz poukładam to sobie w głowie i dopowiem to co się nie przyśniło.

Nasza para miała numer szósty. Pani sześć i Pan sześć. 

Pierwsza konkurencja polegała na odnalezieniu partnerki przez partnerów. Można było używać tylko dłoni.
Dziewczyny klęczały w rzędzie z wypiętymi pupami. Każdy podchodził z zawiązanymi oczami i po kolei dotykał je w miejscach intymnych.

Podszedłem do pierwszej, położyłem dłonie na pośladkach. Zsunąłem niżej między uda, wyczułem intymny zarost.
- Nieee, to nie moja - przeszło mi przez myśl. 
Druga dziewczyna była bardziej krągła w biodrach. Przesunąłem dłoń od wzgórka do cipki. 
- Nie, to nie moja pielęgniarka. 
Przy trzeciej zastanowiłem się dłużej. W dotyku jak moja kobieta, ale coś mi nie pasowało. 
- Moja ma nieco większe wargi wewnętrzne - pomyślałem kilkukrotnie przesuwając dłoń po kroczu. Była sucha.
Czwarta była mokra w środku. Wsunąłem palec do pochwy. Dotknąłem gładki wzgórek, później ciaśniejszy tyłeczek. 
- O tak, to pielęgniarka. 

Jednak zasada była taka, że trzeba dotknąć wszystkich zawodników i dopiero podjąć decyzję. 
Piątka - nie, na pewno nie ona.
Szóstka - ale włochata! - aż krzyknąłem w myślach.
Siódemka miała dużą łechtaczkę