Kobiety na całym świecie wkładają w swoje cipki i pupy wibratory o przeróżnych kształtach. Liczba modeli sztucznych członków, w zależności od kształtu i wielkości, sięga pewnie kilkudziesięciu tysięcy. Wybór jest ogromny i przytłaczający. Chciałbym dać mojej pielęgniarce coś wyjątkowego. Czego nie ma żadna inna kobieta. Wolę coś zrobić niż kupować. I tutaj zrodził się w mojej głowie pomysł. Skoro pielęgniarka współtworzy ze mną blog erotyczny, pisze opowiadania erotyczne i bardzo lubi seks... może zrobię dla niej sztucznego penisa wyglądającego jak mój.
Podstawowa kwestia - z czego i jak zrobić wibrator w domowych warunkach?!
- Może zlecić wykonanie na drukarce 3D? Musiałbym pójść do firmy zajmującej się drukiem 3D, dać do zeskanowania moją męskość i czekać na gotowy element. Trochę głupia sprawa. Choć pewnie byłby to ich najbardziej śmiały projekt w dziejach firmy. I w dziejach druku 3D.
- Wyciąć i wypiłować w drewnie? Drewno, które by namokło w cipce, nie jest najlepszym pomysłem na fajne dildo. Ciekawe co powiedziałby ginekolog wyjmujący drzazgi z pochwy?
- Silikon sanitarny? Odpada, toż to chemia.
- Żelatyna? Rozpuści się w gorącej cipce mojej kobiety.
Utkwiłem w miejscu. Nic sensownego nie przychodziło mi do głowy. Pomyślałem, że może ktoś również miał taki dylemat i znalazł rozwiązanie. Pewnie wszystkich was zadziwię - istnieje zestaw do kopiowania penisa i to w bardzo rozsądnej cenie. Jego nazwa to Cloneboy My Personalized Dildo. W recenzji przeczytacie jakie elementy znajdują się w pudełku i dokładnie opiszemy cały proces kopiowania penisa.