Obudziłem się po ósmej. W domu cisza, na kołdrze leży telefon mojej pielęgniarki.
- Już przyszła - pomyślałem zadowolony.
Poszedłem do kuchni. Pusty talerz leżał w zlewozmywaku.
Usłyszałem wodę uderzającą o brodzik.
- Idę do łóżka, mam ochotę ją przytulić gdy wyjdzie z łazienki.
Usiadłem na łóżku i zobaczyłem karteczkę: Zerknij do katalogu - Ostatnie zdjęcia.
- Cipka?! - zaskoczył mnie widok.
To nie była cipka mojej pielęgniarki.
Rozchylone nogi, trójkącik na wzgórku, włosy na wargach, inny kształt.
- To nie jest cipka mojej pielęgniarki - raz jeszcze przeszło mi przez myśl.
Na kolejnym zdjęciu zobaczyłem tę samą cipkę i krocze mojej pielęgniarki.
Stykały się wzgórkami, ale poznałem brzuszek mojej dziewczyny.
- Ki diabeł?! Chyba śnię - nie mogłem uwierzyć w to co widzę.
Na kolejnym zdjęciu te same cipki i odchylone majtki.
- Ta po prawej na pewno moja pielęgniarka, takie majtki zakładała wczoraj przed dyżurem, ale ta po lewej...
- Zrobiła to z koleżanką z pracy?
Szybko zerknąłem na grafik...
Miała pojedynczy dyżur, czyli nie zrobiła zdjęć z koleżanką.
- Może z lekarką?! - druga myśl zajęła mój umysł.
Sprawdziłem grafik pod kątem lekarzy.
- No nie, wczoraj miała dyżur z lekarzem. Lekarze nie mają cipek.
- Pacjentka. W takim razie zrobiły sobie zabawę z pacjentką.
Dziwne uczucie. Z jednej strony rozmawialiśmy o tym, i nie mam nic przeciwko, żeby uprawiała seks z kobietą, o ile mi o tym powie. Zdjęcia pokazała, więc wszystko ok, ale...
- Robiła to już kiedyś na studiach z koleżanką - kolejna myśl przebiła się przez pozostałe.
... właściwie nie jestem zły, jestem trochę podniecony, że zdecydowała się zrealizować swoje marzenie.
Ale nadal dziwnie się czuję.
- Cholera - aż wrzasnąłem w myślach - sądziłem, że będę w skowronkach, a tutaj takie mieszane uczucia.
Właściwie to trochę się śmiałem w duchu, że mam tak otwartą, odważną i niegrzeczną partnerkę.