- Śniłam o seksie z dwoma kobietami - tymi słowami zaczęłaś weekendowy poranek.
- Dziewczynami czy kobietami?
- Kobietami, jedna miała ze trzydzieści lat, druga niewiele ponad czterdzieści.
- Zobacz co ze mną robisz - powiedziałem odchylając kołdrę.
Męskość podnosiła się. Leżałem na boku, więc zwisała oparta o pachwinę i z sekundy na sekundę powiększała się.
- W szafie masz trzy masturbatory - zaczęła mówić moja pielęgniarka. Wyobraź sobie, że jesteśmy we trzy w pokoju z tobą i możemy cię zadowolić. Każda z nas ma trzy dziurki. Takie żywe masturbatory. U każdej dziewczyny możesz wybrać dokładnie jedną dziurkę. Co byś zrobił?
- Ty, trzydziestolatka, czterdziestolatka i mogę wybrać usta, cipkę i tyłeczek? - ułożyłem sobie wszystko w głowie.
- Mhm...
- Męskość włożyłbym w twoją..., niech pomyślę...., w cipkę, w twoją pielęgniarską, soczystą, gorącą cipkę.
- Mmmm..., spuściłbyś się w nią?
- Gdybym cię już porządnie wymęczył i zaspokoił, to tak.
- A co z pozostałymi dziewczynami?
- W ciaśniejszą dziurkę trzydziestolatki włożyłbym korek, a gdy już byłaby rozluźniona, wypełniłbym jej anus moim naprężonym kutasem.
- Chciałbym poczuć jej dojrzałe usta na nim.
- Czterdziestolatka miałaby zrobić ci laskę? No proszę, jakie mój pacjent ma marzenia o obciąganiu.
- Sama zaczęłaś temat - odbiłem piłeczkę.
- Chciałam cię rozbudzić i widzę - zerknęła pod kołdrę - że mi się to udało.
- Chcę kochać się tylko z tobą. Choć te nasze fantazje są fajne. Ale niech pozostaną fantazjami.
- To może seks równoległy? My razem i one razem w jednym pokoju.
- Hmmm...
- Ty byś popatrzył na dwie cipki, one by patrzyły na twojego penisa, ja bym patrzyła na wszystkich.
- To by ewentualnie mogło być, jeśli masz ochotę. Poza tym wracaj do tematu, bo nadal nie wiem nic o twoim śnie.



