Z seksowną damską bielizną jest taki paradoks, że nie wiadomo, czy jest to damska... czy męska bielizna. Oczywiście nie odbieram kobietom przywileju noszenia damskiej bielizny, ale jeśli mężczyzna kupuje ją partnerce - to jest to prezent dla kobiety czy mężczyzny?
Taki filozoficzne dyrdymały krążą po mojej głowie. Drugi paradoks dotyczy bielizny i mojej pielęgniarki. Co jakiś czas słyszę, z reguły przy większych porządkach w szafie, że ma bielizny na kilka kolejnych lat i żebym niczego nowego nie kupował. Kilka dni później okazuje się, że przypadkiem znalazła śliczny komplet. Zobaczę go, wyobrażę sobie w nim pielęgniarkę i muszę go mieć. No właśnie. Wychodzi na to, że nie kupuję bielizny mojej pielęgniarce a sobie. Po zobaczeniu Obsessive Emperita od razu napisałem wiadomość do naszego dostawcy. Kilka dni później cieszyłem oko zgrabnym ciałem ubranym w koronkowy komplet. Przy okazji oko ucieszą nasi męscy czytelnicy a kobiety dowiedzą się, czy warto go kupić.





