wtorek, 1 września 2015

Pokaż nam swojego kutasa - erotyczne zdjęcia penisa
Akt drugi [opowiadanie erotyczne]

Historia zdjęć erotycznych przedstawiających moją męskość zaczęła się od kilku komentarzy. W pierwszej części historii Pokaż nam swojego kutasa dodałem dwie fotki, które nie zaspokoiły ciekawości czytelniczek. Majoretka napisała: Nie miałeś ukrywać kutasa pod bielizną tylko pokazać nam swojego kutasa. Zarzucam fochem i nie odezwę się więcej do momentu publikacji obiecanych fotek. Za karę masz pokazać mi sterczącego kutasa w bieliźnie. Kiki nie odpuściła i postawiła mnie pod ścianą: Nie zdjął ;-) Razem z majoretką chcemy dostępu do kutasa tak jak Zakopane żąda dostępu do morza. Fota ma być dziś! Słyszałem o króliczkach playboya, ale jedyny na świecie króliczek pacjenta rozbroił system i połóżył nas na łopatki tekstem: mrrrr, ruchable z ciebie mięseczko. Zatem ok, tak wygląda mój penis po zdjęciu slipek. Na razie zwisający, ale kto wie, może w następnym wpisie stanie na wysokości zadania i pokażę go we wzwodzie? Mirabelka napisała: ogolony mezczyzna jest sooooo hoooot :* zatem z dedykacją dla ciebie takie zdjęcie.


niedziela, 30 sierpnia 2015

Pokaż nam swojego kutasa - erotyczne zdjęcia penisa
Akt pierwszy [opowiadanie erotyczne]

Po kilku komentarzach w tym wpisie postanowiłem zrobić kilka erotycznych zdjęć mojego penisa. A raczej musiałem, bo postawiłyście mnie pod ścianą i widzę, że pertraktacje z góry skazane są na porażkę. Kisielova napisała: liczyłam na bardziej rozebrane..., z kolei Whiskey z lodem: whoa! no pokazalbys to cudo dawno go nie widzialam i jestem ciekawa jak wyglada teraz. wloski widze jakies sa po ostatnich przygodach z gladkim podbrzusze, wtórowała im Kiki: już byś się nie wygłupiał i zdjął ten malutki kawałek materiału. Z całą stanowczością potwierdzam brak sensu w jego zakładaniu. Dlatego zdejmij proszę i zrób nowe zdjęcie. Jolka nadepnęła na moje męskie ego: chyba się nas nie wstydzisz Pacjencie? :D czekamy na jeszcze jedno zdjęcie, Pielęgniarka Monika podsunęła pomysł: odciągnij na bok majty i pokaż go! a Majoretka zainspirowała mnie do wykorzystania jej słów do zatytułowania wpisu: pokaż nam swojego kutasa!!

Będzie pięć zdjęć. O nie, nie. Nie dostaniecie ich od razu. Ponieważ anonimowa czytelniczka napisała: miałabym prośbę o foto w mniejszym powiększeniu tzn. więcej ciała bym chciała zobaczyć brzuch i uda z większej odległości :) Byłaby taka możliwość? zatem spełniam prośbę... a w dalszej części opisuję w jaki sposób zdjęcia powstały.


piątek, 28 sierpnia 2015

Gra erotyczna dla dorosłych - Kochankowie
zmysłowe wyzwania dla niej i dla niego? [test - recenzja - opinia]

Co zrobić, żeby bawić się z partnerką przez cały rok, każde wykonało taką samą liczbę zadań, mieć możliwość modyfikacji produktu a nawet dodania nowych funkcji? Kupić polską grę karcianą Kochankowie? Gra ma sprawiać partnerom przyjemność, ma zbliżyć ich do siebie, dodawać powiew świeżości w długoletnich związkach. Podsuwać pomysły w sferze romantycznej i erotycznej. Szczytny cel za niewygórowaną cenę? Na pierwszy rzut oka tak. 

Gry erotyczne, ale nie komputerowe, a jak najbardziej realne i analogowe, są nam znane od lat. Przy okazji recenzji przypomniała mi się zabawa Pytanie czy wyzwanie? Później moja pielęgniarka zrobiła mi prezent w postaci własnogłownie wymyślonej i własnoręcznie wykonanej gry planszowej. Kilka tygodni temu mieliśmy przyjemność sprawdzenia gry Lollipop - zostań mistrzem seksu oralnego, która kosztuje mniej niż trzydzieści złotych i sprawia bardzo dużo przyjemności cipce i penisowi. W przypadku gry Kochankowie nie płacimy za wartość materialną towaru, którą stanowi pudełko i kilka kartek. Płacimy za know-how i wiedzę zgromadzoną na papierze.

Gra erotyczna dla dorosłych Kochankowie - zmysłowe wyzwania dla niej i dla niego? [test - recenzja - opinia]

sobota, 22 sierpnia 2015

Najpierw korek, potem wibrator a na samym końcu Pacjent
Dzien analnych pieszczot [opowiadanie i zdjęcie erotyczne]

SMS, Pielęgniarka, 21.08, g.12.02  Właśnie wstałam i włożyłam w pupę nowy koreczek :-*
SMS, Pacjent, 21.08, g.12.05  Właśnie mi wstał, nie mogę się doczekać żeby go w tobie zobaczyć :-*

Pielęgniarka wyspała się po nocnym dyżurze, zerknęła na blog erotyczny aby odpowiedzieć na komentarze i od rana zaczęła testować nasz nowy nabytek. Złoty korek Fetish Fantasy, którego opis przeczytacie wkrótce (w tym dziale). Taki mały, śliczny i kobiecy gadżet idealnie pasujący do ciasnej pielęgniarskiej dziurki. I skup się teraz człowieku na pracy, gdy w domu dzieją się takie rzeczy!

SMS, Pielęgniarka, 21.08, g.16.47  Korek dostaje ode mnie 10/10. Jest cudny, uwielbiam go.
MMS, Pielęgniarka, 21.08, g.16.55  Właśnie podmieniłam go na to. Buziaki i czekam na ciebie. Będę cała twoja.


piątek, 21 sierpnia 2015

Progresywne kulki gejszy OVO L1
lepsze zwykłe kulki waginalne czy progresywne? [test - recenzja - opinia]

Progresywne kulki gejszy... progresja, postęp, dotrzymywanie kroku, rozwój. Taki łańcuch słów powstał w mojej głowie. Kulki gejszy OVO L1 bez wątpienia można nazwać progresywnymi. Od momentu pierwszego włożenia do cipki dotrzymują kroku kobiecie. Rozwijają się z nią, tak jak mięśnie Kegla.

Dialog z naszym dostawcą wyglądał tak:
- Chcecie pobawić się progresywnymi kuleczkami? - zapytała pracownica sklepu i takie słowa przeczytała z monitora moja pielęgniarka (która odpisuje na komentarze i maile).
- Jasne, że chcemy - odpowiedziałem - tylko co to? gdzie to się wkłada?
- To kulki gejszy - dodała pielęgniarka.
- Co to są progresywne kulki gejszy? Okulary znam progresywne i w odtwarzaczu DVD mamy jakieś progresywne skanowanie.
- Tak wyglądają - położyła laptopa na moich kolanach.
- Wow, to można kuleczki wymieniać? Fajne. Bierzemy?
- Bierzemy - odpowiedziała z uśmiechem.
- A tak w ogóle to wyglądają jak plemnik - podsumowałem.

Progresywne kulki gejszy OVO L1 - mam kupić dwa komplety kulek waginalnych czy jedne progresywne? [test - recenzja - opinia]

niedziela, 16 sierpnia 2015

Jak pacjent radzi sobie z upałem? Chodzi w slipkach uwydatniających męskość [zdjęcie erotyczne]

Po wczorajszym wpisie i zdjęciu pokazującym w co ubrana jest pielęgniarka podczas upału, nadszedł czas na obiecane zdjęcie mnie. Kolejność wynika z mojej przegranej w kamień, papier i nożyce. Jak to mówią - kto nie ma szczęścia w grach, ten ma szczęście w uczuciach. Tezę potwierdzam.
Wybrałem opinające ciało slipy. Trochę jak na plaży lub basenie. Męskość nie dynda sobie radośnie na wietrze. Kawałek materiału skrywa przed pielęgniarskim wzrokiem to co najważniejsze. Nie zawsze skutecznie, ponieważ jedno spojrzenie na jej ciało (przypomnę, że body jest przeźroczyste, a cipki nie zakrywa absolutnie nic) wywołuje ciasnotę w kroczu.